Kuba Więzik – bohater ostatniej akcji

We wtorkowym meczu sparingowym z MKS-em Kluczbork zwycięski gol dla Śląska padł dopiero w 90 minucie, a jej autorem był 20-letni Jakub Więzik, który do tej pory głównie trafiał do siatki w meczach drużyny WKS-u występującej w Młodej Ekstraklasie. Zapraszamy do lektury wywiadu z napastnikiem.


 

Wchodząc na boisko myślałeś o tym, że możesz zostać bohaterem meczu?
Gdy trener wysłał mnie na rozgrzewkę, to pomyślałem sobie, że super byłoby strzelić gola w takich okolicznościach - tylu kibiców przyszło na Oporowską i stworzyło świetną atmosferę. Wszedłem na 20 minut, miałem parę sytuacji, jedną wykorzystałem i bardzo się z tego cieszę.

Nie był to jednak pierwszy Twój gol dla pierwszego zespołu Śląska.
Latem za czasów trenera Tarasiewicza strzeliłem bramkę w czasie sparingu w Niemczech, ale to była zdecydowanie słabsza drużyna. Teraz udało się znów trafić do siatki i mam nadzieję, że to będzie początek mojej dobrej passy.

Liczysz, że wiosną zadebiutujesz w Ekstraklasie?
Nie myślę o tym. Jak zagram, to zagram, jak nie, to nie - o tym zadecyduje trener. Dla mnie ważne jest, żebym był zdrowy i mógł dawać z siebie wszystko na treningach.

W końcówce rundy jesiennej doznałeś urazu. Już wszystko w porządku ze zdrowiem?
Rzeczywiście, na kilka kolejek przed końcem miałem kontuzję, ale wszystko jest już za mną i czuję się wyśmienicie.

Masz możliwość trenowania z doświadczonymi napastnikami. Czy podpatrujesz kolegów, wzorujesz się na nich?
Każdy napastnik w naszej drużynie jest doświadczony i ograny. Zawsze staram się na treningach podpatrywać ich, szczególnie Cristiana Diaza, który jest zaawansowany technicznie. Mogę śmiało powiedzieć, że jest od kogo się uczyć.

Zastanawiasz się nad swoją przyszłością? Myślisz, że ta runda może być dla Ciebie decydująca – albo przebijesz się do pierwszej drużyny albo będziesz musiał zmienić otoczenie?
Na dzień dzisiejszy nie myślę o tym. Piłka nożna jest takim sportem, że dzisiaj można być w jednym miejscu, a jutro w innym. Liczę, że będę mieć trochę szczęścia i wszystko potoczy się dla mnie dobrze.

Jak dotychczas toczyła się Twoja kariera?
Swoją przygodę z piłką nożną rozpocząłem w Bielsku-Białej. Tam w SMS-ie uczyłem się podstaw, udało mi się trenować nawet z pierwszą drużyną Podbeskidzia, ale grać w niej już nie i wylądowałem we Wrocławiu, z czego bardzo się cieszę.

Jaki jest Twój piłkarski wzór?
Zlatan Ibrahimović.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.