Ł. Czajka: Trenuje, rozpracowuje i gra

W meczu ze Ślęzą Wrocław nieoczekiwanie na boisku w barwach Śląska pojawił się Łukasz Czajka, asystent trenera Oresta Lenczyka. Zachęcamy do zapoznania się z wywiadem, w którym mowa jest między innymi o jego występie w grze kontrolnej, meczu z Dundee United i potencjalnych kolejnych rywalach WKS-u w Lidze Europejskiej.


 

Łukasz Czajka poprowadzi rozgrzewkę, rozpracuje rywala, a gdy trzeba sam wybiegnie na boisku, czyli najbardziej wszechstronny człowiek w klubie?
To zdecydowanie za dużo powiedziane. Nie ukrywam, że jest to frajda móc zagrać z takimi zawodnikami, jakich mamy w zespole i każda nawet najmniejsza gierka sprawia mi dużą przyjemność. To mój drugi występ, wcześniej zagrałem zimą w turnieju halowym Słupku. Oczywiście kopię piłkę w czasie treningów i biorę udział w różnych gierkach.

Kilka słów o meczu ze Ślęzą…
Był to pożyteczny sparing. Jeżeli chodzi o grę Ślęzy, to jestem mile zaskoczony. To są młodzi, ambitni chłopcy, technicznie dobrze przygotowani. Mają może trochę problem z odpowiedzialnością taktyczną, ale zaprezentowali się dobrze, zagrali bez kompleksów, przede wszystkim na początku meczu. Potem dwie, trzy niepotrzebnie stracone bramki po indywidualnych błędach trochę ich przystopowały.

Jak trener Czajka oceni grę zawodnika Czajki?
Nie powinienem się wypowiadać o swojej grze. Można o to na przykład zapytać się trenera drugiej klasy Dariusza Sztylki (śmiech).

Powróćmy jeszcze do meczu z Dundee United. Szkoci czymś zaskoczyli?
Przyjęli bardzo bezpieczną taktykę. Nie spodziewaliśmy się raczej, że ruszą do huraganowych ataków, ale zaskoczeniem dla nas było to, że w środkowej strefie wystawili tylu defensywnych zawodników. Douglas i Severin to są gracze linii obrony, a Flood i Rankin to defensywni pomocnicy. Tacy gracze w drugiej linii pokazali jaką mieli taktykę na ten mecz. Wygrywamy 1:0, ale nie możemy jeszcze się cieszyć, bo przed nami jest druga połowa. W Dundee czeka nas inny mecz, bo rywale muszą zaatakować. Ale dla nas to nie jest zła sytuacja…

Rozlosowano pary kolejnej rundy LE. Szczęście sprzyjało Śląskowi?
Przyznam szczerze, że na tę chwilę nie potrafię przywiązać uwagi do kolejnej rundy, bo przed nami drugi mecz z Dundee. To spotkanie w tej chwili nas interesuje przede wszystkim i na nim się skupiamy. Aczkolwiek jeżeli będzie taka decyzja trenera Lenczyka, żeby już rozpocząć obserwację potencjalnych przeciwników, to będziemy to razem z Pawłem Barylskim robić. Wierzymy w nasza drużynę i warto przygotować się na każdą ewentualność.

Śląsk grał ostatnio sparingi z zespołami z Bałkanów, więc nie będzie mowy o konieczności przystosowania się do nieznanego stylu gry przeciwnika.
Taka konfrontacja w pucharach to jest dla wielu coś nowego, a w dodatku styl zespołów z Wysp Brytyjskich – i nie mam tu na myśli ligi angielskiej, ale przede wszystkim Szkotów, Irlandczyków i Walijczyków - jest zupełnie inny, można powiedzieć, że to nieco inna dyscyplina sportu (śmiech). Więc rzeczywiście patrząc pod tym kątem nie trafiliśmy źle.

W pierwszym meczu Lokomotiwu z Metalurgiem nie padły gole. Bułgarzy na własnym stadionie będą faworytami?
Wydaje się, że tak. Bułgarska piłka jest na fali wznoszącej i chyba prezentują jednak wyższy poziom kultury piłkarskiej, niż zespół z Macedonii.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.