Łabojko: To bardzo udany sezon Śląska Wrocław
fot.: Paweł Kot
Podsumowanie ostatniego meczu sezonu według jednego z najlepszych zawodników Śląska Wrocław, Jakuba Łabojki.
Ten mecz mógł się zdecydowanie inaczej ułożyć. W pierwszej połowie mieliśmy dogodne sytuacje, poprzeczkę i słupek. Mecz mógł wyglądać inaczej. Lechia przyjechała w bardzo dobrym składzie, trener jeszcze zarotował. Trzy punkty były na wyciągnięcie ręki, ale przegraliśmy po raz drugi z Lechią w tym sezonie. I po raz ostatni.
Żaden rywal nie jest wygodny. Chcieliśmy się przeciwstawić Lechii, tworzyć sytuacje ofensywne. Niefortunna bramka samobójcza pokrzyżowała nam plany, bo zaczęliśmy już łapać rytm. Chcieliśmy przynajmniej zremisować, ale nie udało się i kończymy sezon na piątym miejscu, a nie tak jak sobie założyliśmy, na czwartym.
Z perspektywy zeszłego sezonu każdy wziąłby to piąte miejsce w ciemno. To bardzo udany sezon Śląska Wrocław, możemy spojrzeć w lustro i powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, by być w górnej ósemce, a potem walczyć o najwyższe miejsce. Trochę niedosyt jest, bo gdy kończy się rundę zasadniczną na trzecim miejscu, to apetyty są rozbudzone. Ale na pewno zaliczamy sezon do udanych. Przed nami krótka, dwutygodniowa przerwa i za miesiąc ruszamy z nowym sezonem.
Wydaje mi się, że gdy drużyna się rozwija, to każdy poszczególny zawodnik również. Tak było też w moim przypadku. W zeszłym sezonie miałem 21 spotkań, ten kończę z 33, więc widać już po tym progres. Drużyna będzie się dalej rozwijać, bo to nigdy nie jest skończony proces. Fajnie, że zbudowaliśmy sobie twierdzę, może i dzisiaj padła, ale drużyny przyjeżdżały tu z respektem i rzadko której udało się wywieźć jakieś punkty. Cieszymy się, że Śląsk buduje swoją markę i nie jesteśmy żadnymi chłopcami do bicia i z każdym walczymy jak równy z równym o trzy punkty. Liczę bardzo, że przyszły sezon będzie jeszcze bardziej owocny.
Na pewno dwumiesięczny rozbrat z piłką jest czymś niespotykanym. Mecze zaczęły się nawarstwiać i odczuwaliśmy skutki, czy to w kontuzjach, czy kartkach. Czasem brakowało kluczowych zawodników, by urwać jakieś punkty, czy to z Pogonią, czy z Piastem. Ale tak jak mówiłem, sezon uznajemy za udany, nikt nie spodziewał się, że Śląsk sprawi taką niespodziankę, będzie grał atrakcyjną piłkę, kibice mają emocje, bramki, zwroty akcji. Pokazywaliśmy to w meczach, kiedy odwracaliśmy wyniki. To pokazuje, że drużyna miała charakter, była razem i funkcjonowaliśmy bardzo dobrze.
źródło: slaskwroclaw.pl