Lavicka: Będziemy walczyć o zwycięstwo

Lavicka: Będziemy walczyć o zwycięstwo

fot.:

Konferencja prasowa trenera Vitezslava Lavicki przed niedzielnym spotkaniem z Legią Warszawa



 

Czy zgodzi się pan ze stwierdzeniem, że nastawienie się na grę obronną z Legią, to skazanie się na porażkę?

W meczach przeciwko takiej drużynie, jaką jest Legia, jest potrzebne, aby drużyna była skupiona i nastawiona na generalnie wykonanie dobrej roboty. Jak zawsze to mówię, chodzi o balans. Nie chcemy w tym meczu tylko się bronić. Potrzeba, żeby był tam dobry balans i żeby ta nasza gra, jeżeli nie posiadamy piłki, była dobrze zorganizowana, aktywna i abyśmy nie dali przeciwnikowi przestrzeni na szybkie przejście środkiem boiska. Wiemy, że mają bardzo dobrze nastawionych zawodników na boku. Wahadłowi, jeżeli będą grali w trójce i boczni obrońcy, jeśli będą grali w czwórce, są nastawieni na atakowanie. Wiemy także to, że chcemy grać tak, abyśmy nie tylko bronili. Legia to drużyna, która dobrze trzyma piłkę i kontroluje mecz, ale my chcemy wykorzystać swoje atuty. Jeżeli będziemy w sytuacji, gdy przejmiemy piłkę i będzie okazja do szybkiego przejścia, to na to czekamy. Pracowaliśmy w treningu nad tym, aby chłopacy mieli odwagę iść do takiego szybkiego przejścia, aby tam była szybka współpraca między zawodnikami, abyśmy po prostu wykorzystali swoje okazje.

Jak pan zamierza przekonać swój zespół, że można ograć Legię?

Tak, jak mówiłem teraz. Dobra organizacja gry, pewność siebie i odwaga to są główne elementy, które mogą być kierunkiem na tej drodze, jak odnieść sukces przeciwko Legii.

Czy trener zamierza wykorzystać fakt, że najsłabszym punktem Legii jest linia obrony, która popełnia bardzo dużo błędów i wyjść na spotkanie w bardzo ofensywnym ustawieniu, może nawet na dwóch napastników?

Jasne, że analizowaliśmy grę Legii. Z tych ostatnich meczów, to był mecz w ekstraklasie z Górnikiem, albo mecz pucharowy przeciwko Piastowi w Warszawie. Jest to drużyna, która jest jakościowa. Na każdej jednej pozycji mają jakościowych zawodników. Zgadzam się, że jest to drużyna bardzo nastawiona na ofensywę. My chcemy ustawienia z dobrym balansem. Z dobrą obroną, ale i z odwagą i nastawieniem do ataku. Musimy wykorzystać wszystkie okazje, które sobie stworzymy. Myślę, że gra ofensywna, nie polega tylko na ustawieniu dwóch napastników. My gramy na trzech napastników: dziewiątkę i dwóch skrzydłowych. Są też możliwości, z których korzystaliśmy już wcześniej, kiedy to wprowadziliśmy drugiego klasycznego napastnika. Jest to możliwość, która może być wykorzystana w trakcie meczu.

Do tej pory jeszcze nie wygrał pan z Legią. Tylko raz udało się panu zremisować. Czy przed niedzielnym meczem ta zła statystyka ma dla pana jakieś znaczenie?

Jest to duże wyzwanie. Wiemy, że będziemy grali przeciwko liderowi z ekstraklasy, tymczasem wiemy, że te mecze we Wrocławiu dają naszym chłopakom większą pewność siebie i mam nadzieję, że skupimy się na ten mecz tak, że zrobimy dobry wynik. Będziemy walczyć o zwycięstwo.

Czy Łukasz Bejger w debiucie zasłużył na kolejny występ w podstawowym składzie?

Nie było to łatwe dla Łukasza Bejgera, ale pokazał, że jest zawodnikiem, który ma potencjał dobrego piłkarza, środkowego obrońcę. Miał trudne sytuacje, kiedy wykonał dobrą robotę. Dla nas, trenerów, to jest teraz taki pozytywny znak zapytania, czy to on wystąpi w pierwszym składzie jako młody, czy postawimy na więcej doświadczonych zawodników. Mamy jeszcze dwa treningi dzisiaj i jutro. Dopiero później dokonamy tych ostatecznych decyzji.

Czy zgodzi się pan z opinią, że największym wygranym początku roku spośród piłkarzy Śląska jest Mathieu Scalet?

Trzeba oddać szacunek Mathieu Scaletowi, który bardzo dobrze złapał swoje szanse. Długo walczył o pewniejsze miejsce w pierwszym składzie, a teraz w ostatnich meczach po zimowej przerwie pokazuje, że jest zawodnikiem, który ma wartość dla całej drużyny. Krok po kroku idzie dalej i adaptuje się w środku boiska i w tej sytuacji, gdy brakuje nam takich zawodników jak Krzysztof Mączyński, to Mathieu Scalet pokazuje nam, że jest to dobry wariant.

Jak wygląda sytuacja kadrowa przed meczem z Legią? Czy Israel Puerto i Maciej Wilusz są brani pod uwagę przy ustalaniu składu?

Jak w każdym zespole tak i u nas jest kłopot zdrowotny w tej części sezonu. Israel Puerto i Maciej Wilusz w pierwszej części tego tygodnia pracują indywidualnie. To samo jest z Mario Pawelcem. Mamy jeszcze dwa dni do meczu, dwa treningu i okaże się jutro, jak będą wyglądali zdrowotnie. Jeżeli będą przygotowani stuprocentowo, to będą wykorzystani w meczu, jeżeli nie to zrobimy inny wariant.

Zapewne analizował pan już grę Legii. Jak wielkim osłabieniem będzie dla mistrzów Polski brak Luquinhasa?

Wiemy, że Luquinhas jest zawodnikiem, który umie bardzo dobrze operować piłką, jest szybki, robi różnicę i problemy każdej obronie przeciwnika. Nie będzie go, ale z drugiej strony trzeba oddać grze Legii, że nie opiera się ona tylko na Luquinhasie. Legia ma dużo jakościowych zawodników w swoim składzie i stuprocentowo wystawią jakiegoś jakościowego zawodnika na miejsce Luquinhasa.

Na czym polega fenomen Śląska na własnym stadionie? U siebie gracie bardzo dobrze i nie przegraliście jeszcze ani razu w tym sezonie, a na wyjazdach wyglądacie jak całkowicie inna drużyna. Czy w związku z tym, że mecz jest we Wrocławiu, możemy mówić, że jesteście faworytem w meczu z Legią?

Wcześniej było pytanie, że nie pokonałem jeszcze Legii, a teraz, że jesteśmy faworytem. Jasne, że cieszymy się, że w meczach u siebie chłopacy pokazują większą pewność siebie. To taka nasza twierdza w Śląsku. Nie ma kibiców, co jest minusem tego meczu, ale chłopacy po prostu czują się dobrze na tym stadionie. Mam nadzieję, że w tym meczu przeciwko Legii pokażą, że jesteśmy drużyną, która może się mierzyć z każdym przeciwnikiem. Wiemy, że gramy przeciwko drużynie, która jest liderem w ekstraklasie. Jak pan mówił, jest to dla nas wyzwanie i dlatego, że jeszcze nie pokonaliśmy Legii pod moim kierowaniem, to mam nadzieję, że nasi kibice będą nas wspierali sprzed telewizorów i dadzą nam trochę energii, abyśmy zrobili dobry mecz i dobry wynik.

Czy w przekroju całego sezonu jest pan zadowolony z gry Waldemara Soboty, czy w przypadku tego zawodnika są jakieś rezerwy i nie oglądamy jeszcze jego najlepszej wersji?

Waldek Sobota to zawodnik, który jest ważny dla naszej drużyny. Ma duże doświadczenie, ma bardzo dobry charakter nastawiony na pracę, ma dobry wpływ na młodszych chłopaków, bardzo dobrze funkcjonuje nie tylko na boisku, ale i w szatni. On sam wie, że jest w sytuacji, w której on i my, trenerzy, oczekujemy więcej jakości i efektywności w grze w meczach ekstraklasy. Rozmawiamy i pokazujemy mu te fragmenty, które robi dobrze, a także te, które wiemy i on sam wie, że trzeba poprawić. Mam nadzieję i wierzę, że w następnych meczach tej części sezonu będzie szedł krok po kroku do góry, a jego kredyt dla drużyny będzie na jeszcze wyższym poziomie.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.