Lavicka: Cieszymy się, że znowu będziemy mogli grać
fot.: Marcin Polański
- Mam wrażenie, jakby to był pierwszy mecz w sezonie. Przerwa była długa, ale teraz wszyscy w klubie cieszymy się, że znowu będziemy mogli grać. Kibice nie będą mogli nas wspierać na stadionie, ale wiem, że na pewno będą trzymać za nas kciuki przed telewizorami – mówi przed piątkowym spotkaniem z Rakowem trener Vitezslav Lavicka.
O sytuacji zdrowotnej zawodników
Pozytywne jest to, że Adrian Łyszczarz i Łukasz Broź powrócili po poważnych kontuzjach. To był pozytywny impuls dla wszystkich. Łukasz teraz krok po kroku wraca do zajęć, ale nie będzie tak, że na pierwszy czy drugi mecz będzie gotowy do gry. Jest szansa, że to się stanie pod koniec sezonu, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem. Także obaj nie są jeszcze gotowi w stu procentach, ale widać duży progres. Inna jest sytuacja Wojtka Golli i Mateusza Radeckiego. W ich przypadku plan obejmuje na razie pracę z fizjoterapeutami i rehabilitację.
ZOBACZ też: LIVE: Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa (NA ŻYWO)
O przygotowaniach i formie graczy
Robiliśmy testy kontrolne po przerwie i fizycznie nie widać dużej różnicy u piłkarzy. Jednak to jest co innego, gdy biega się w parku, a czym innym bieganie z piłką. Podczas treningów staraliśmy się, żeby krok po kroku chłopacy wrócili do kondycji piłkarskiej. Przygotowania były podobne, jak przed przerwą, minusem było to, że nie mogliśmy wykorzystywać odnowy biologicznej na Oporowskiej. Staraliśmy się być skoncentrowani na detalach podczas rozgrzewki, czy stretchingu. Dodatkowo zwracaliśmy uwagę na odpowiednią dietę, czy sen. Teraz sytuacja się zmieniła i można już z odnowy korzystać. Także powoli wracamy do normalności, najpierw ćwicząc indywidualnie, potem w małych grupach, aż do treningu całej drużyny. Największy nacisk kładliśmy na aspekty czysto piłkarskie – technikę indywidualną, podania, współpracę w ataku, taktyczne rzeczy w defensywie.
O Rakowie Częstochowa
Do każdego przeciwnika mamy respekt, ale wiemy o co gramy. Zarówno dla nas, jak i Rakowa to będzie bardzo ważny mecz, bo obie drużyny walczą o pierwszą ósemkę. My jesteśmy wyżej w tabeli, ale grupa pościgowa nie ma dużej straty i w niej jest Raków. To będzie bardzo ciekawy mecz. Mam pozytywne wrażenia po tym, jak chłopacy pracują, jak są skoncentrowani i zaangażowani podczas treningów.
O możliwości dokonania 5 zmian w meczu
W Czechach jest taka możliwość, ale podczas pierwszych meczów nie wszystkie drużyny z tego skorzystały. W Polsce nie została taka opcja wprowadzona i szanuję te ustalenia. Teraz jest możliwość wykorzystania 3 zmian i do tego się przygotowujemy, a jeśli coś się zmieni, wtedy będziemy myśleć, jak to wykorzystać.
O wykorzystaniu dodatkowego czasu podczas przerwy
Nie było to łatwe, był to długi czas, szczególnie trudny w tej pierwszej części dla wszystkich obcokrajowców – mnie, Zdenka Svobody i piłkarzy spoza Polski. Mieliśmy w tym okresie częste rozmowy telefoniczne w gronie pionu sportowego i zarządu, tak samo często rozmawialiśmy z zawodnikami. Trudne też było to, że byłem bez rodziny. Na szczęście dzięki internetowi i możliwościom kontaktu za jego pośrednictwem było nieco łatwiej.
