Lavicka: Za mało jakości w ataku, by zdobyć trzy punkty

Lavicka: Za mało jakości w ataku, by zdobyć trzy punkty

fot.:

Zachęcamy do przeczytania zapisu konferencji prasowej trenera Śląska Wrocław po dzisiejszym spotkaniu z Górnikiem Zabrze.



 

Czy zgadza się Pan, że Śląskowi w ofensywie zabrakło odpowiedniej determinacji, aby złamać obronę Górnika?

Przed meczem mieliśmy plan na współpracę w ataku, ale nie funkcjonowało nam to dzisiaj tak, jak zaplanowaliśmy. Może to dlatego, że przeciwnik bardzo dobrze i aktywnie zakładał pressing , nie było łatwo przedrzeć się przez środek boiska, by budować ataki na połowie przeciwnika.

Często do drugiej linii schodził Erik Exposito. Takie były założenia czy było to spowodowane tym, że z przodu nie dostawał podań?

To było spowodowane faktem, że Górnik był dobrze ustawiony pod nasze rozgrywanie piłki od tyłu. Dlatego by budować grę Erik schodził niżej, brał tę piłkę, miał dużo pojedynków. W poprzednich meczach funkcjonowało to inaczej, ale dzisiaj Górnik swoją aktywną postawą nie pozwolił nam na taką współpracę w ofensywie. Mimo to sytuacje były. Myślę, że i w pierwszej i w drugiej połowie byliśmy blisko zdobycia bramki. Nie udało się, trzeba oddać szacunek graczom Górnika, którzy cierpliwie czekali na swoje szanse. Ogólnie z naszej strony dzisiaj było za mało jakości piłkarskiej w ataku, aby zdobyć trzy punkty.

Jak doszło do kontuzji Wojciecha Golli i jakie są przewidywania odnośnie leczenia?

Sytuacja Wojtka Golli jest dla niego wyjątkowo ciężka, gdyż już drugi raz w tym roku złapał taką kontuzję. Stało się to wczoraj podczas gry na treningu, nie było tam kontaktu, kolano mu uciekło i już po pierwszej reakcji było widać, że stało się coś niedobrego. Szybko przeprowadziliśmy diagnostykę, która wykazała tę samą kontuzję co wcześniej, czyli zerwane więzadła w kolanie. Wszyscy w klubie życzymy mu zdrowia i trzymamy kciuki, aby wszystko się dobrze skończyło.  Wojtek mentalnie jest bardzo mocny, ale teraz to nie będzie łatwy czas dla niego. Od wszystkich ludzi w Śląsku może liczyć na wsparcie. On jest waleczny, więc mam nadzieję, że, może nie szybko, ale konsekwentnie miesiąc po miesiącu, będzie stawał się mocniejszy fizycznie i mentalnie.

Marcel Zylla nie zagrał, gdyż nie zdążył wyleczyć kontuzji po meczu z Jagiellonią?

Marcel Zylla nabawił się kontuzji kostki w ostatnim meczu z Jagiellonią, nasi fizjoterapeuci robili wszystko by był gotowy na dzisiejszy mecz, ale niestety nie udało się. Marcel jest w treningu indywidualnym , ale nie był gotowy na dzisiejszy mecz.

Mariusz Pawelec zszedł z boiska ze względu na uraz? Wydawało się, że utykał schodząc.

Szacunek dla „Maria”, on jest zawodnikiem, który zawsze jest przygotowany do gry zarówno na środku jak i na boku obrony. Dzisiaj dał z siebie "maxa", w końcówce meczu odczuwał problem z biodrem po jednym z pojedynków, dlatego na końcówkę zmieniliśmy go z Cotugno.

Czy wobec nieskuteczności napastników rozważa Pan zmianę systemu na grę dwójką z przodu?

Jasne, że to jest możliwe, ale my już gramy trójką napastników. Tak jak dzisiaj było, z „dziewiątka” i skrzydłowymi-napastnikami. To nie był łatwy mecz dla Erika, walczył z silnymi obrońcami, był wspomagany przez szybkich Picha i Musondę. Oczekiwaliśmy trochę więcej jakości na prawej stronie, stąd nasze zmiany, by poszukać tam przewagi. W końcówce meczu mieliśmy dwie okazje. W jednej Pichowi zabrakło kroku by dojść do piłki po dobrym podaniu od Bartka Pawłowskiego. Potem po dośrodkowaniu blisko strzelenia bramki był Fabian Piasecki, ale nie udało się.

Czy podziela trener zdanie, że zespół wygląda słabo pod kątem fizycznym? W drugiej połowie atakowało mu się dużo trudniej.

Fizycznie był to ciężki mecz dla obu drużyn. Nasi zawodnicy dali z siebie wszystko i trzeba ten punkt szanować. Górnik jest drużyną bardzo dobrze przygotowaną fizycznie z silnymi zawodnikami w obronie. Trzeba brać pod uwagę, że jeśli mecze nie odbywają się regularnie  to nawet najlepszy trening nie odda regularnego grania. To nie jest żadne alibi z naszej strony, dzisiaj po prostu szanujemy ten punkt, walczyliśmy o zwycięstwo, ale ostatecznie każdy punkt się liczy.  W nadchodzącej przerwie popracujemy nad tym, aby fizycznie trochę „dobić baterię” i przygotować się na Lechię.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.