
W dwóch piątkowych spotkaniach kibice zobaczyli tylko dwa gole. Obydwa padły w
Wodzisławiu Śląskim, gdzie swoje spotkania rozgrywa
Piast Gliwice. Zmierzyły się tam drużyny, które w poprzedniej kolejce sprawiły spore niespodzianki. Piast pokonał w
Gdyni Arkę 1:0, a
Jagiellonia Białystok przed własną publicznością upokorzyła wicemistrzów Polski
Legię Warszawa, wygrywając 2:1. W pojedynku dwóch drużyn z dolnej części tabeli rozstrzygnięcia nie było – na prowadzenie gości wyprowadził
Kamil Grosicki, a na 1:1 wyrównał
Kamil Wilczek. W Warszawie Legia miała zrehabilitować się za porażkę z Białegostoku, ale na drodze stanął jej ostatni w tabeli
Górnik Zabrze. Pomimo miażdżącej przewagi zespołu trenera
Jana Urbana gospodarzom nie udało się zdobyć żadnej bramki, a ograniczający się do destrukcji zabrzanie mogą cieszyć się zdobytego punktu na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej, który nadal w tym sezonie jest niezdobyty. W barwach Legii w Ekstraklasie zadebiutował były piłkarz
Śląska Wrocław Krzysztof Ostrowski, który na boisku pojawił się w 80 minucie.
Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 1:1 (0:1)
Kamil Wilczek 76 – Kamil Grosicki 41
Legia Warszawa – Górnik Zabrze 0:0