Lenczyk: Jedziemy pożegnać się z honorem
Po dziesięciu miesiącach, a nawet troszkę więcej, mojej pracy w klubie, drużyna przegrała trzeci mecz na swoim boisku, łącznie ze spotkaniem pucharowym z Legią. Dla mnie nie jest pocieszeniem, że przegraliśmy z drużyną lepszą, która nie miała słabych punktów. Wprawdzie udało nam się prowadzić, nie chcę powiedzieć – tradycyjnie, ale jednak po stałym fragmencie gry. Później szczególne naszych bocznych obrońców poniosła trochę fantazja, chcieli chyba zdobyć następne bramki, ale przez to się odkryliśmy, zostaliśmy skontrowani i mecz przy wyniku 1:2 absolutnie toczył się po myśli i taktyce drużyny rumuńskiej. Pierwszą połowę przegraliśmy, więc dokonałem dwóch zmian. Drugą połowę też przegraliśmy i to Rapid jest zdecydowanym faworytem do awansu, już nawet nie chcę mówić o naszych szansach w rewanżu. Jedziemy po prostu, żeby honorowo pożegnać się z pucharem. Rapid pokazał dzisiaj, że piłka nożna nie polega tylko na bieganiu. Rumuni lepiej się ustawiali, operowali piłką...
Ja takiego wrażenia nie odnoszę, bo ja jestem pewien, że tak było. Ich umiejętności decydowały o tym, że długo utrzymywali się przy piłce i biegali wtedy, kiedy trzeba. My przez to traciliśmy dużo sił, a ponieważ wynik był niekorzystny, to okazało się, że musieliśmy do końca biegać.
Czy Piotr Celeban pana zdaniem nie potrafi wznieść się ponad poziom ligowy?
Rzeczywiście zagrał słabszy mecz, ale my za dwa dni gramy w Warszawie z Legią. Nie mam zamiaru karcić zawodnika za jedno spotkanie. Przyznaję, że po wielu dobrych meczach na środku obrony przesunięty na prawą stronę zagrał słabiej. Szczególnie do przerwy mieliśmy też problem z lewą obroną, Tadziem Sochą. Wprawdzie w drugiej połowie grał lepiej, ale trzeba wziąć również pod uwagę to, że przeciwnicy nieco odpuścili naszą połowę i grali z kontrataku, z którego byli bardzo groźni. Ja oceniam, że Rapid nie miał słabych zawodników. Trener robił zmiany i każdy nowy zawodnik był nawet lepszy od tego zmienianego. Bogactwo kadry Rapidu pozwala ich trenerowi na odpowiednie roszady w trakcie meczu.
Zespół jest przygotowany mentalnie na grę w tej fazie rozgrywek? Miałem wrażenie, że już po pierwszej straconej bramce zawodnicy spuścili głowy... A Rapid na pewno nie jest lepszy od Lecha czy Legii.
Nie? To ja nie jestem przekonany, czy byliśmy na tym samym meczu. Ja bym mentalność zostawił na dyskusję w innym terminie. Czy zawodnicy mają z tym elementem problem czy nie, ja uważam, że fundamentem są umiejętności, a te były po stronie Rapidu.
Czy ma pan jakiś pomysł w dłuższej perspektywie na wyeliminowanie „wożenia” piłki przez m.in. Milę, Dudka czy Cetnarskiego?
Szczególnie jak przegrywaliśmy gra tych zawodników odbiegała od poziomu Rapidu. Łatwo powiedzieć, że trzeba coś poprawić. Proszę zwrócić uwagę, że doszli nowi zawodnicy. Grają tak jak grają. Aż tak krytycznie do tego bym nie podchodził, została nam liga, a tam są drużyny, które już pokonaliśmy i jeszcze te, który możemy pokonać. Od początku mówiłem, że mamy kilku takich zawodników, którzy nie będą na boisku zawsze w najlepszej formie.
Dlaczego zagrał Socha, a nie np. Pawelec?
Obserwując tych zawodników po prostu zdecydowałem się na Sochę. Gdybym wybrał Pawelca, nie byłby pan w stanie przewidzieć, czy zagrałby lepiej. Tym bardziej, że miał na swojej stronie nie byle kogo za przeciwnika. Trzeba też wziąć pod uwagę, że Sosze nie pomagali środkowi pomocnicy
