Lenczyk: Mam nadzieję, że nie będziemy grali słabiej

Orest Lenczyk: Po losowaniu uznaliśmy, że nie trafiliśmy najlepiej. Zazdrościliśmy tym co jechali do Wejherowa czy Zdzieszowic. W dzisiejszym meczu Arka bardzo chciała wygrać, a my tak zagrać, aby mieć we Wrocławiu szansę na dokończenie dwumeczu po naszej myśli. Sytuacja jest dla nas bardzo trudna. Nie zdobyliśmy bramki. Nie pamiętam, aby w ciągu pięciu meczów, trzy kończyliśmy w dziesiątkę. Kuriozalna sytuacja. Stąd też nie mam zamiaru indywidualnie krytykować zawodników. Mogę tylko żałować, że nie dowieźliśmy wyniku 1:0 do końca. Wydawało mi się, że wzmacniając defensywę uda się to zrealizować. Puchary rządzą się jednak swoimi prawami. Bardzo chcielibyśmy zagrać w półfinale. Rewanż będzie trudny, ale pozytywny wynik jest możliwy do osiągnięcia.


 

Pytania:

Co dalej?
Gramy z Cracovią (śmiech w sali konferencyjnej). Mi nie jest do śmiechu, bo nie uważam Cracovię za najsłabszą drużynę w lidze. Mamy w tych najbliższych meczach szansę „ruszyć” z naszą grą.

Często w takich meczach decydują niuanse. Gdzie był ten punkt zwrotny? Niewykorzystana sytuacja przez Ćwielonga czy czerwona kartka dla Fojuta?
Z pewnością to i to. Chcę zwrócić uwagę, że Arka prowadząc grę zmuszała naszych zawodników do większego biegania. To z pewnością prowadziło do utraty wielu sił. Nie narzekałem póki było 0:0.

Dzisiaj w kadrze nie było m.in. Sebastiana Mili. Czy zagra on w rewanżu?
Nie wiem kto będzie grał w rewanżowym meczu. Ja bym proponował nie straszyć Arki żadnym zawodnikiem Śląska. Zobaczymy po meczu z Cracovią na kogo będziemy w stanie postawić.

Czy nie żałował Pan, że zabrał do Gdyni tak mało piłkarzy?
To nie miało znaczenia bo i tak mogłem tylko trzech zmienić. Opuszczenie boiska przez Fojuta z pewnością skomplikowało sytuację. Ja brałem pod uwagę, że Ci co pozostali we Wrocławiu dzisiaj trenowali. A tak to by odbyli wycieczkę do Gdyni i nie wiadomo w jakiej dyspozycji byliby jutro.

Macie szansę wywalczyć prawo gry w europejskich pucharach zarówno dzięki ekstraklasie jak i Pucharowi Polski. Która droga jest łatwiejsza?
Ja sądzę, że gdybyśmy w wiosennych meczach doszli do drugiego miejsca w tabeli, to wlałoby się troszeczkę optymizmu. Jest dziewięć kolejek. Wszystko jest możliwe. Ja mam ogromną nadzieję, że nie będziemy grali słabiej. Ogromnym naszym problemem jest duża ilość utraconych bramek.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.