Lenczyk: Oby to nie była tylko jaskółka

Orest Lenczyk: Śląsk bardzo chciał wygrać i wygrał. Wszystko co się zdarzyło do tej pory, było zjawiskiem negatywnym. Pozbieraliśmy się do kupy. Bardzo się cieszę, że zrobili to zawodnicy. W meczu, w którym układ nerwowy odgrywał ważną rolę, zawodnicy dali sobie radę. Zagraliśmy pierwszą połowę tak, że moje obawy o wynik w drugiej odsłonie raczej ograniczały się do tego, żeby z tyłu zagrać na zero i dać szansę komuś pograć, by zastąpić tych, którzy stracili sporo sił, mając na uwadze mecz środowy. Gratuluję zawodnikom, bardzo dziękuję kibicom, którzy zaciskając zęby czekali na ten mecz i otworzyli usta po bramkach. Bardzo bym chciał, żeby to nie była tylko jaskółka czyniąca wiosnę. Nasi najbliżsi przeciwnicy, czyli Lech i Polonia, pomimo tego, że są w tabeli niżej od nas, mają zawodników, którzy też potrafią grać w piłkę. Przed nami spore wyzwanie.


 

Pytania:

Mówił pan przed meczem z Cracovią, że nie jest ona taka słaba. Spodziewał się pan tak złej postawy Cracovii?
To jest pana opinia, ja bym chciał, żeby wszystkie zespoły w lidze grały tak jak Cracovia dzisiaj (!?). Ostatni mecz, w którym Cracovia przegrywała 0:2 z ŁKS-em i ostatecznie doprowadziła do remisu, był dla nas ostrzeżeniem, żeby potraktować ją poważnie. Zdaję sobie sprawę, że po poprzednich niepowodzeniach każda stracona bramka pogłębiłaby negatywne opinie o grze Śląska.

Tadeusz Socha zagrał najlepszy mecz pod pana wodzą?
Tadziu mógł dzisiaj nie zagrać, bo miał za sobą ciężką przeprawą z napastnikami Arki. Przewidywałem, że być może pojawi się na boisku, ale nie od początku. Zaskoczył mnie i w drugiej połowie był tym zawodnikiem, który narobił Cracovii trochę problemów i grał bardzo dokładnie.

Czy to Cristian Diaz był wyznaczony do strzelenia rzutu karnego?
Wyznaczeni byli dwaj inni piłkarze, ale Cristian również bardzo dobrze strzela karne. Ci dwaj zawodnicy zgodzili się, żeby to Cristian strzelał i już nie mam nic do dodania w tej kwestii.

Czy pan ma przygotowany jakiś wariant na Lecha, bo wypadł panu kolejny obrońcy?
Na pewno coś przygotujemy, ale przed nami jeszcze mecz Arką, więc na razie to właśnie o tym spotkaniu myślimy.

Czy to zwycięstwo jest zwiastunem, że ze Śląskiem jest już wszystko w porządku, czy to po prostu Cracovia były taka słaba?
Ne chciałbym się wypowiadać na ten temat, tym bardziej, że odbiór będzie jednoznaczny, bo to mówi pan trener tej drużyny. Nasza gra obronna w poprzednich meczach była bardziej niż kiepska. Pomimo tego, że w trzech meczach obejmowaliśmy prowadzenie, nie potrafiliśmy ostatecznie wygrać. Kilka drużyn walczących o mistrzostwo Polski spotyka podobny los. O każdym przeciwniku, z którym będziemy grali, będzie myśleć bardzo poważnie, bo w lidze nie ma dostarczycieli punktów. Mówię to po meczu zdecydowanie wygranym, ale przed mecze, po falstarcie w rozgrywkach, z pewnością to zwycięstwo wygrana ma istotne znaczenie psychofizyczne.

Ma pan jakąś wiedzę, ile potrwa przerwa Piotra Ćwielonga?
Lekarze mi mówią, że Piotrek rwie się do treningów, ale nie spieszymy się. Wierzę lekarzom, aby nie było gorzej, bo przed nami jeszcze sporo meczów, a to jest zawodnik ofensywny, w każdej chwili przydatny do zespołu.

Marek Wasiluk będzie mógł zagrać w masce?
Marek miał najgorsze złamanie nosa, bo nie chodzi tylko o kość czy chrząstkę, ale także o części ‘miękkie’, który były porozrywane. Zrobiło się sporo krwiaków, przez to oddychanie jest utrudnione, dlatego trening ma również dozowany, bez obciążenia układu oddechowego, żeby znowu nie dopuścić do krowotoku.

Czy pana zdaniem Śląsk jest optymalnie przygotowany do rozgrywek?
Jak robimy testu okazuje się, że wielu zawodników pod względem szybkościowym i wydolnościowym ma bardzo dobre wyniki, dla nich najlepsze. Każdy mecz jest inny, a jeśli przeciwnik na kilku pozycjach ma piłkarzy lepszych, to wracanie do stwierdzenia, że drużyna jest nieprzygotowana, jest strzelaniem z dubeltówki w trenera.

Po tym meczu pana relacje są lepsze niż w środę?
Nie wiem, zobaczę jutro. Relacje są spokojne, rozmawiamy ze sobą.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.