Lenczyk: Serdecznie gratuluję zawodnikom

Witam przyjaciół, nieprzyjaciół witam troszkę słabiej. Bardzo się cieszę, że jestem w Krakowie i widzę tych dziennikarzy, którzy dożyli, sory, nie mistrzostwa Wisły, ale mistrzostwa drużyny, której jestem trenerem. To jest dowód, że jeszcze jestem. Mam nadzieję, że mniej inteligentne pytanie „do kiedy?” nie padnie. Muszę przyznać, że to był jeden z najtrudniejszych meczów w mojej trenerskiej karierze. Musieliśmy wygrać z drużyną, który ma wielu dobrych piłkarzy. Na kilku odprawach przekonywałem zawodników, że to nie będą przelewki i jeżeli nie zdobędziemy bramki, to nie będziemy na pierwszym miejscu.


 

Dziękuję serdecznie wszystkim zawodnikom, którzy brali udział w tej rocznej batalii o dzisiejsze trofeum. Szczególnie dziękuję trenerom Markowi Wleciałowskiemu, Pawłowi Barylskiemu, Tomaszowi Hryńczukowi i Łukaszowi Czajce, którzy wytrzymali ze mną prawie dwa lata. Dzięki nim udało mi się narzucić w szatni taki styl, dzięki któremu osiągnęliśmy to, co osiągnęliśmy. Śląsk nie jest potentatem jeśli chodzi o trofea, więc wszyscy jesteśmy zadowoleni z zeszłorocznego wicemistrzostwa. Wtedy mówiono mi, że za rok musi być jeszcze lepiej i się udało. Tym, którym się nie udało – to ich problem. W międzyczasie było trochę „śmiechu”, szyderstwa, zwalniano już trenera, narzekano na taktykę, mówiono „co on robi, przecież skład powinien być inny!?”. Piłka nożna jest taką dyscypliną, na której wszyscy się znają, szczególnie media.

Dzisiejszy mecz był z pewnością spotkaniem, w którym powalczyły obie drużyny. Jeżeli ciut bardziej walczył Śląsk, to trudno się temu dziwić. Mówiłem na odprawach, że nie będzie słabych na boisku. To nie był spacerek. Piękna bramka Elsnera dała to, co dała. Żeby to utrzymać, musieliśmy przeżyć kolejny horror w tym sezonie, grając w końcówce w dziesiątkę.

Podziękowałem zawodnikom w szatni, trenerom, dziękuję także prezydentowi Wrocławia panu Rafałowi Dutkiewiczowi. Bardzo dziękuję za wspieranie mojej osoby oraz całego klubu w trudnych okresach, nie tylko w tych dobrych, wtedy poznaje się klasę prawdziwego prezesa, a w tym wypadku prezydenta. Cieszę się, że mogliśmy się prezydentowi dzisiaj odwdzięczyć.

Pytania:

W jaki sposób będzie pan świętował mistrzostwo?
Przed chwilą wypiłem pół butelki piwa.

I co dalej?
Zamierzam ją wypić do końca.

Był Pan przerażony, że zdobył mistrzostwo, a teraz Liga Mistrzów...
Samo awansowanie to mało, bo trzeba jeszcze w grupie zająć pierwsze miejsce, żeby osiągnąć sportowy sukces. Skupiłem się na ostatnich meczach, które skończyły się na tyle szczęśliwie, że dzisiaj także wrocławscy dziennikarze przyjechali świętować do Krakowa.

Ponadto...

Ja chciałem porozmawiać o meczu, ale widzę, że chce Pan podsumować moje 40 lat pracy. Powiem tyle, że te kluby, w których pracowałem, z pewnością walczyły, ale nie wszystko o mistrzostwo Polski. Ja nie mam wrażenia, abym w jakimś klubie pracował źle. I tak trenera ocenia się po wynikach.

Już jakieś 10 lat temu była moja przymiarka jeśli chodzi o reprezentację. Uważam, że selekcja powinna przede wszystkim uwzględniać aktualną formę piłkarzy, a nie dwa czy półtora roku przed mistrzostwami.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.