Lenczyk: Uszanujcie piłkarzy

Prezentujemy wypowiedź Oresta Lenczyka po meczu z Lechią, który zakończył się wynikiem 1:1.


 

Orest Lenczyk: Mecz dwóch zaprzyjaźnionych klubów dostarczył dużo emocji. Jako trener Śląska ubolewam, że od 15 minuty skończył się u nas wielki optymizm. Mam ogromny szacunek do zawodników, bo walczyli do końca. Gdy zdobyliśmy bramkę, wydawało się, że jesteśmy w stanie wygrać. Z drugiej strony dawał o sobie znać brak sił u kilku zawodników, którzy mieli wkład w grę ofensywną. Piłkarze Lechii stwarzali sytuacje, po których nasza bramka była zagrożona. Chcę podkreślić wspaniałą grę Mariana Kelemena, on i koledzy zasłużyli, żeby nie przegrać, choć można było też wygrać. Potem pomagaliśmy szczęściu, a na koniec sędzia gwizdnął i skończył bitwę, która nikomu nie dała satysfakcji. W wywiadzie przed meczem powiedziałem, że możemy być mistrzami Polski. Obejrzę teraz na spokojnie mecz i zobaczę, jak bramki padały, podobno są wątpliwości. Racja miała moja mama, która mówiła, że gdybym się lepiej uczył, to nie byłbym trenerem i więcej zależałoby ode mnie, a nie od tego pana, który jest na boisku.

Pytanie:
Przed startem wiosny brak mistrzostwa miał boleć, tymczasem Śląsk może spaść na miejsce, które nie da prawa gry w pucharach. Pojawiają się u Pana takie myśli?

Myśli mam inne, wprawdzie nie jest ze mnie matematyk, ale liczyć potrafię. Przypomnę Panu, że rok temu w tym czasie nie mieliśmy tylu punktów i nie byliśmy na tym miejscu. I nikt nie płakał z tego powodu. Wszyscy z Panem na czele, którzy we Wrocławiu piszą na temat piłki, powinni uszanować wkład piłkarzy, mnie zostawcie w spokoju, którzy występują w tych meczach.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.