Leszek Ojrzyński: "Pokazaliśmy charakter".

Prezentujemy poniżej wypowiedź trenera Korony Kielce, Leszka Ojrzyńskiego, po meczu Śląska Wrocław z Koroną Kielce. Leszek Ojrzyński (Korona Kielce): Witam serdecznie wszystkich. Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo trudne spotkanie. Było podobne do tego co zagraliśmy u siebie z tym samym przeciwnikiem. W tamtym meczu też przegrywaliśmy ale pokazaliśmy charakter i zwyciężyliśmy. Inne podobieństwo: wtedy Kamilowi Kuzerze urodziła się córeczka, strzelił bramkę i jej ją dedykował. Dzisiaj miał urodziny i swoje zrobił. Ostatnia sprawa, dla mnie osobista. Dedykuję zwycięstwo ojcu, który 11 września odszedł po meczu ze Śląskiem. Dzisiaj była rocznica. Myślę, że mój ojciec dzisiaj też czuwał nade mną, nad nami. Widzieliście, co te zmiany dały naszej drużynie. To była ręka z niebios.
Pytania:
Zanim liga wystartowała mówił Pan o utrzymaniu. Korona w ostatnim czasie zdobyła wiele punktów – czy czas myśleć o pucharach?
Nie, o puchary nie walczymy. Walczymy oto, aby wygrać kolejne spotkanie. Piłka nożna uczy pokory. Łatwo można zlecieć. My znamy swoje miejsce. Wiemy, że mamy krótką i mało doświadczoną kadrę. Przekonaliśmy się o tym w pierwszej rundzie, kiedy zabrakło kilku zawodników i nie mieliśmy dublerów. Na początku sezonu byliśmy też nie pokonani. My nie mamy takiej szerokiej kadry. Mamy chłopaków, którzy np. ogrywają się w ME i zbierają szlify. Spokojnie do tego podchodzimy. Zostało dziewięć kolejek i w tym czasie można być zwolnionym z pracy po przegraniu np. 4-5 meczów. Skupiamy się na najbliższym przeciwniku. Staramy się grać na tyle skutecznie aby zdobyć komplet punktów. Na razie się tak składa że wszystko nam wychodzi ale do końca pewnie tak nie będzie.
Czy Korona swoją grę przekona kielecką policją do normalnego traktowania kibiców?
Pytanie jest do policji a nie do mnie. Chciałbym aby kibice przyszli, bo coś fajnego się stworzyło i mogliby nam pomóc. Przed nami ciężkie mecze. Chcielibyśmy zagrać przy pełnych trybunach, a na razie nam to nie było dane.
Na czym polegał sposób Korony Kielce na Śląsk Wrocław w dwóch ostatnich ich pojedynkach?
Nie chciałbym dużo dopowiadać. Jedną z wielu rzeczy są stałe fragmenty gry. W taki sposób zdobyliśmy dzisiaj bramki, które dały nam zwycięstwo. Ja zawsze patrzę na grę przeciwnika i doszukuję się słabych rzeczy. A nasze stałe fragmenty są różnie rozgrywane. Nie można jednym sposobem zaskoczyć przeciwnika. Trzeba wykorzystać jego słabość danego ustawienia rywala.
