Levy: Wyciągnę konsekwencje wobec piłkarzy
Stanislav Levy: Teraz mogę sobie wyobrazić, jak czuł się trener reprezentacji Niemiec, kiedy jego zespół prowadził ze Szwecją 4:0, a mecz zakończył się remisem. Brak odpowiedzialności w defensywie kosztował nas zwycięstwo. Nie mogę zrozumieć, jak tak doświadczona drużyna może zaprzepaścić wygraną. Nie chcę teraz w emocjach robić jakiegoś przemówienia, ale na pewno ten mecz będzie miał konsekwencje. Pytania:
Będą konsekwencje wobec piłkarzy za kartki? W następnym meczu nie będą mogli zagrać Spahić i Elsner.
Będziemy musieli poradzić z tą sytuację i stworzyć taką drużynę, która będzie mogła wygrać w Poznaniu.
Zmiana Sochy była przygotowana bez względu na wynik?
Nie, chciałem, żeby na boisku było nadal czterech obrońców..
O jakich konsekwencjach pan myśli?
Na pewno będą to konsekwencje personalne w pierwszym składzie. Nie chcę krytykować zawodników publicznie, ale z niektórych zawodników od 70. minuty nie jestem zadowolony.
Skąd brak Łukasza Gikiewicza w kadrze?
To nie była żadna kontuzja, mamy 25 zawodników, wybraliśmy taką kadrę na ten mecz.
Co było gorsze, przegrana z Wisłą, czy remis z Jagiellonią?
Obydwa mecze były dla nas bardzo bolesne.
Wiąże pan te mecze ze sobą? Śląskowi brakuje sił w końcówce, koncentracji?
Brakowało odpowiedzialności w defensywie, kiedy prowadziliśmy 3:0, piłkarze myśleli, że jest już po meczu. Tak doświadczeni zawodnicy powinni sobie z tym poradzić. Pomiędzy zawodnikami nie było komunikacji, co jest dla mnie niewytłumaczalne.
Czy z perspektywy czasu nie uważa pan, że zmiana Diaza na Sochę była błędem? Dał pan Jagielloni sygnał, że Śląsk będzie się bronił.
Zmiana była konieczna, bo Cristian nie miał już sił.
