Licencje dla klubów niższych klas

PZPN wprowadza nowe regulacje dla klubów niższych lig - obowiązek posiadania licencji. Aby je uzyskać trzeba spełnić wiele warunków. Ponieważ dotyczy to także naszej drużyny rezerw przytoczę większość punktów a potem postaram się ocenić te "rewelacje"


 

Zgodnie z Uchwałą nr II/15 z dnia 19 maja 2002 roku Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie licencji dla klubów III i IV ligi oraz niższych klas rozgrywkowych wszystkie kluby III i IV ligi, jak również niższych klas rozgrywkowych, począwszy od sezonu 2003/2004 podlegają obowiązkowi licencyjnemu. Uchwała ta w szczegółowy sposób określa zasady nadawania, odmowy nadania, przedłużania, zawieszania lub pozbawienia licencji uprawniających kluby piłkarskie do udziału w rozgrywkach III i IV ligi, niższych klas rozgrywkowych oraz pucharowych prowadzonych przez Związki Piłki Nożnej, OZPN-y i podokręgi, począwszy od sezonu 2003/2004.


Zgodnie z tą Uchwałą uzyskanie przez kluby piłkarskie licencji uzależnione jest od spełnienia przez nie istotnych kryteriów prawnych, sportowych, dotyczących infrastruktury oraz administracyjno-finansowych.

W Uchwale mówi się między innymi o:

1. konieczności posiadania obiektu piłkarskiego (w tym stadionu lub boiska), na którym zgodnie z aktualnym zezwoleniem mogą być przeprowadzane imprezy masowe, mającego minimum 200 indywidualnych miejsc siedzących (ławki lub krzesełka) oraz 200 stałych siedzisk, począwszy od l lipca 2004 roku - w przypadku klubu IV ligi,

2. posiadaniu trwałego odgrodzenia boiska od widowni: dla klubów IV ligi - od l lipca 2004 roku,

3. wydzieleniu przejść dla sędziów i zawodników, we wszystkich klasach rozgrywkowych - od l lipca 2003 roku,

4. oznaczeniu punktów sanitarnych, we wszystkich klasach rozgrywkowych - od l lipca 2003 roku,

5. zabezpieczeniu toalet dla widzów, zawodników i sędziów, we wszystkich klasach rozgrywkowych - od l lipca 2003 roku,

6. wykonania zadaszeń dla kierownictw i zawodników rezerwowych obu drużyn w klubach III i IV ligi - od l lipca 2003 roku,

7. zabezpieczeniu noszy i noszowych, we wszystkich klasach rozgrywkowych - od l lipca 2003 roku,

8. wydzieleniu i zabezpieczeniu miejsc dla autokaru drużyny gości i samochodów osób funkcyjnych, we wszystkich klasach rozgrywkowych - od l lipca 2003 roku,

9. wydzieleniu sektora na widowni dla kibiców gości w przypadku klubu III i IV ligi - od l lipca 2004 roku,

10. nagłośnieniu obiektu oraz prowadzenia zawodów przez spikera w przypadku klubów III i IV ligi - od l lipca 2003 roku.



Czy to jest dobre rozwiązanie? Śmiem wątpić. o ile ma to sens w przypadku III ligi to dla lig niższych będzie to gwóźdź do trumny dla wielu, głównie małych klubów. Wiele drużyn grających rekreacyjnie nie będzie w stanie ponieść takich kosztów. Również w przypadku rezerw istnieje zagrożenie, że stadion na Witolda nie zostanie przyjęty. Gra obu drużyn na oporowskiej zakończyłaby się zniszczeniem płyty. Ponadto uzyskanie licencji (która pewno też będzie kosztować - PZPN zbierze kasę) pociągnie za sobą koszty (w przypadku Śląska jak ogrodzenie boiska zwiększenie ilości ławek, wydzielenie przejścia dla sędzów i zawodników, postawienie toalet dla widzów, zaangażowanie noszowych, wydzielenie sektora dla gości (bardzo potrzebny na Witolda hahah), zrobienie nagłośnienia. A teraz proszę sobie wyobrazić małe kluby gdzie znajomi grają dla przyjemności na boisku bez większych trybun itd. Dojdą im jeszcze inne koszty. Czy rzeczywiście na szczeblu lokalnym są konieczne takie obwarowania? Odpowiedzcie sobie sami

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.