Liczba tygodnia: 381

Niezwykła seria Radosława Janukiewicza. Bramkarz Śląska nie przepuścił gola w 4 kolejnych meczach ligowych, co razem z końcówką spotkania w Krakowie z Kmitą Zabierzów daje 381 minut bez puszczonego gola. Mamy nadzieję, że to nie koniec.

Ostatni raz tak szczelną defensywę mieliśmy pod koniec sezonu 2004/05 - tuż po objęciu funkcji trenera przez Ryszarda Tarasiewicza – Śląsk nie stracił wówczas bramki w pięciu pełnych spotkaniach: z Bystrzycą Kąty Wr. (3:0), Polarem (2:0), Polonią Bytom (1:0), Rozwojem Katowice (2:0) i Dozametem Nowa Sól (7:0). Rozpoczęta w Jastrzębiu (1:3), a zakończona na meczu Pucharu Polski w Wielkiej Lipie (3:1) seria trwała 521 minut. Nieco krócej Śląsk nie dał sobie strzelić bramki w meczach ligowych – tę passę przerwała Polonia Słubice (3:1) po 470 minutach. Efektowny finisz rundy jesiennej dotyczył jednak rozgrywek trzecioligowych. 4 spotkania bez straty gola na szczeblu centralnym poprzednio przytrafiły się Śląskowi w sezonie 1999/2000, kiedy to w rundzie wiosennej pokonaliśmy kolejno: Odrę Opole (2:0), Radomsko (1:0), Polonię Bytom (1:0), Górnika Konin (3:0) i KSZO Ostrowiec (1:0). Broniący wówczas w WKS-ie Tomasz Gruszka dał się pokonać Piotrowi Cetnarowiczowi z Górnika Łęczna (0:1, napastnik obecnie gra w Lechii Gdańsk i Janukiewicza w sobotę nie zdołał zaskoczyć), a potem dopiero Markowi Nowickiemu z Bełchatowa (3:2). Wyczyn obu snajperów dzieli aż 510 minut! Janukiewiczowi do jego wyrównania brakuje czystego konta w pojedynku z Podbeskidziem oraz 40 minut w konfrontacji z Górnikiem Polkowice. Wierzymy, że uda się pobić.

źródło: FPP

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.