Liczymy się z opinią kibiców

W poniedziałkowym numerze „Słowa Sportowego” można między innymi znaleźć wywiad z Michałem Janickim, dyrektorem Departamentu Spraw Społecznych w Urzędzie Miasta. Oczywiście nie mogło zabraknąć tematu fuzji Śląsk z Dyskobolią. Poniżej fragment rozmowy:



Jak przebiegają rozmowy władz miejskich ze Zbigniewem Drzymałą?

- Są coraz bardziej zaawansowane. Pani Joanna Drzymała, córka i zarazem prawa ręka pana Zbigniewa, jest praktycznie co drugi dzień we Wrocławiu. Na przełomie maja i czerwca podobno ma dojść do fuzji. Obecnie trwają wyceny obu spółek, które mają zostać połączone. Za kilka tygodni mamy zamiar ogłosić cennik biletów na przyszły sezon.




Jednym słowem fuzja jest już przesądzona?


- Jeśli drużyna Ryszarda Tarasiewicza nie wywalczy awansu do ekstraklasy, to nie mogę zapewnić, że skorzystamy z możliwości wejścia do I ligi kuchennymi drzwiami. Bo czym innym będzie połączenie dwóch drużyn reprezentujących ten sam poziom rozgrywkowy, a czym innym połączenie I- i II-ligowca. Oba te rozwiązania są zgodne z prawem i przepisami PZPN, ale ten drugi scenariusz nie jest moralny.




Czy na tę decyzję ma wpływ opinia kibiców, którzy już po ogłoszeniu planów fuzji stwierdzili, że połączenie I- i II-ligowca jest niedopuszczalne?


- Sami doszliśmy do wniosku, że takie działanie byłoby tak zwanym grzechem pierworodnym. Ale liczymy się z opinią kibiców. Zdajemy sobie sprawę, że takie decyzje mogłyby odbić się na przyszłości naszego klubu. Nie możemy pozwolić sobie, by ktoś zarzucał Śląskowi wejście do ekstraklasy w sposób niemający nic wspólnego ze sportem. Nasi piłkarze sami muszą wywalczyć ten awans.

źródło: S.Sportowe

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.