Lider jedzie do Słubic
Ostatnia wygrana aż 7:0 z Arką Nowa Sól oraz seria pięciu zwycięstw z rzędu bez starty gola musi budzić respekt. Słubicznanie mają jednak w pamięci sensacyjną wygrana 2:1 w poprzednim sezonie i nie zamierzają tanio sprzedać skóry. Wtedy to zespół WKSu przez 55 minut w dziesięciu (czerwona kartka Wróbla) walczył z rywalami, którzy bardzo potrzebowali punktów, by utrzymać się w 3 lidze. Do wywalczenia trzech punktów przez gospodarzy przyczynił się także sędzia. Polonia pozostała w 3 lidze, tylko dlatego, że z powodów finansowych wycofał się Włókniarz Kietrz. Drużyna ze Słubic była pierwsza „pod kreską” i wykorzystała okazję do ponownej gry na trzecioligowym froncie. Zespół przygotowujący się do gry w czwartej lidze na prędce próbowano wzmocnić, by był zdolny do osiągnięcia celu, jakim jest pozostanie na kolejny rok w gronie trzecioligowców. Po pierwszych meczach wydawało się , że Polonia będzie pierwszym kandydatem do spadku, jednak z czasem Słubicznom udało się odbić od dna i obecnie zajmują 14 pozycję w tabeli. Ciekawostką jest fakt, że Poloniści w obecnym sezonie nie zanotowali jeszcze wyniku remisowego. Na swoim koncie mają 4 zwycięstwa i aż 10 porażek (najwięcej ze wszystkich zespołów). Obecnie trenerem jest Andrzej Buski, który objął w trakcie sezonu zespół. Do tego stanowiska przymierzany był także Marian Putyra. Szkoleniowiec Polonii znany jest wrocławskim kibicom, bowiem przez pewien czas trenował rezerwy Polaru. Piłkarze Śląska mają w pamięci czerwcową porażkę i zapowiadają rewanż. Tym razem mecz będą mogli obejrzeć wrocławscy fani, bowiem tym razem nie są prowadzone prace remontowe na stadionie. Swoją drogą mimo zakazu tamten mecz oglądało 14 sympatyków z Wrocławia, którzy żadnych buldożerów na stadionie nie zaobserwowali ;)
źródło: własne
