Lider poległ przy Oporowskiej

Po bardzo emocjonującym spotkaniu Śląsk Wrocław ME pokonał na stadionie przy ulicy Oporowskiej młodą Legię 2:1(1:0). Wrocławianie wyszli na prowadzenie w 21 minucie za sprawą Diaza. W 82 minucie wyrównał uderzeniem z kilku metrów Kamiński. Chwilę później wrocławianie znów prowadzili a na listę strzelców wpisał się Madej. Do Wrocławia zespół Legii ME przyjechał wzmocniony Maciejem Rybusem oraz Dicksonem Choto. W Śląsku od pierwszych minut na boisku pojawili się Rafał Gikiewicz, Christian Omar Diaz oraz Ljublisa Vukelja. Po przerwie swoje szanse dostali Łukasz Madej oraz Rok Elsner. W meczowej osiemnastce zabrakło natomiast miejsca dla dwóch nowych Brazylijczyków – Alexandre oraz Dudu.
Wrocławianie rozpoczęli od mocnego uderzenia. Już w czwartej minucie Vukelja odegrał do Nowaka na lewe skrzydło. Ten wbiegł w pole karne i zdecydował się na uderzenie, po którym piłka przeleciała obok bramki Szumskiego.
Po pierwszych minutach spotkanie się wyrównało. Dłużej przy piłce utrzymywali się goście, ale nie przełożyło się to na sytuacje bramkowe. W 20 minucie dobrym strzałem z dystansu popisał się Żyro, ale na posterunku był Rafał Gikiewicz. Minutę później na prowadzenie wyszedł jednak Śląsk. Po dośrodkowaniu w pole karne Abramowicza piłkę głową do Diaza zgrał Peroński. Napastnikowi z Argentyny nie pozostało nic innego jak z kilku metrów umieścić piłkę w siatce.
W 32 minucie bliscy wyrównania byli goście. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pogonowskiego w dobrej sytuacji znalazł się Lisiecki, ale w zamieszaniu w polu karnym jego uderzenie zostało zablokowane przez jednego z defensorów Śląska. Ostatnie minuty spotkania to nadal przewaga gości. Wrocławianie skupili się na wyprowadzaniu kontrataków. Żadna z drużyn nie potrafiła jednak zagrozić bramce rywala.
W przerwie obydwaj trenerzy przeprowadzili po dwie zmiany. Tak samo jak pierwszą część meczu tak samo drugą lepiej zaczęli podopieczni Łukasza Becelli. Już w pierwszej minucie drugiej połowy Łukasz Madej próbował wypuścić w pole karne Nowaka, jednakże dobrze interweniował obrońca Legii. W odpowiedzi gości po dośrodkowaniu Pogonowskiego Żyro nie zdołał strzałem głową skierować piłki do siatki WKS-u.
W 64 minucie Śląsk był blisko podwyższenia prowadzenia. Madej przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i odegrał na skrzydło do Jędrzejowskiego. Ten odegrał futbolówkę z powrotem do Madeja, który na siódmym metrze był jednak dobrze blokowany przez obrońcę i nie zdołał skierować piłki do siatki Szumskiego.
W drużynie Legii w drugiej połowie bardzo aktywny był Lisowski, który dwukrotnie próbował uderzać z dystansu jednakże w pierwszej próbie jego uderzenie zostało zablokowane a za drugiem razem było zbyt lekkie aby zaskoczyć Gikiewicza. Okazję miał także Rozwandowicz, ale nie wykorzystał chaosu w polu karnym Śląsk i nie zdołał oddać skutecznego strzału. Ta sztuka udała się w 82 minucie Kamińskiemu, który po dośrodkowaniu z głębi pola strzałem z kilku metrów pokonał Gikiewicza. Goście się tylko minutę cieszyli z remisu. Jędrzejowski przeprowadził szybką akcję prawą stroną, odegrał futbolówkę w środek do Madeja, który minął dwóch obrońców i mocnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Chwilę później znów świetną kontrę wyprowadził WKS, ale w ostatnim podaniu Madejowi zabrakło trochę precyzji i piłkę przejął Choto. Po tej akcji Legioniści zdołali się otrząsnąć i rzucili się do ataku. Swoje dobre szanse na wyrównanie miał Rozwandowicz, ale z bliska uderzył ponad poprzeczką. Śląsk ograniczył się do prób wyprowadzenia kontrataków, po jednym z nich w dobrej sytuacji po bardzo długim podaniu Nowaka znalazł się Jędrzejowski, ale nie zdołał pokonać Szumskiego. W doliczonym czasie gry bardzo bliski szczęścia był Michalak, jednakże uderzając z ostrego kąta futbolówka przeleciała tuż przy słupku Gikiewicza. Zespół Dariusza Banasika do końca nie rezygnował z prób wyrównania. W 92 minucie przy rzucie rożnym dla gości w polu karnym Śląska znalazł się nawet golkiper Legii, ale nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu.
Ostatecznie po bardzo emocjonującym i wyrównanym spotkaniu Śląsk pokonał liderującą Legię 2:1 . Dobre spotkanie w barwach zielono-biało-czerwonych rozegrali Łukasz Madej oraz Michał Nowak. Następne spotkanie Śląsk ME zagra w Gdańsku z młodą Lechią.
Śląsk ME – Legia ME 2:1 (1:0)
Diaz 21', Madej 82' – Kamiński 81'
Śląsk ME: Gikiewicz – Garyga, Suszkiewicz, Peroński, Abramowicz – Jędrzejowski, Michalski, Więzik (85' Skrzypczak) , Nowak (90' Repski) – Diaz (46' Madej), Vukelja (46' Elsner)
Legia ME: Szumski – Bochonek, Choto, Chichocki (46' Michalak), Lisowski – Kopczyński, Łukasik, Żyro, Pogonowski (57' Kamiński) – Rybus (46' Widejko (86' Karniszewski)), Rozwandowicz
żółte kartki: Więzik, Madej, Nowak - Rybus, Cichocki
sędzia: Michał Zając
widzów: 400