List do D
W dniu dzisiejszym ma nastąpić nowy etap w historii Wrocławskiego Śląska. Tak się składa, że następuje on nieco po 25 rocznicy mojego życia ze Śląskiem. Przez ten czas Śląsk Wrocław stał się pokaźną częścią mojego życia, moją rodziną miłością sensem życia. Jestem kibicem z drugiego szeregu, jednak mam prawo do opinii. Jak podchodzę do tego wydarzenia jak z jakimi emocjami oczekiwaniami, obawami, nadziejami? Myśli kotłują się niesamowicie.
Szanowni Panowie D.
Pół roku temu postanowiliście ofiarować nam kibicom Śląska Wielką Piłkę . Dziś sowo ma wejść w czyn. Szanowni Panowie. Od tych decyzji zależy przyszłość Nasz klubu a także i Wasza. Dlatego proszę, pamiętajcie – Śląsk jest wielkim dobrem i wartością Wrocławia i Wrocławian. Wielu Wrocławian o różnych temperamentach opiniach , poglądach. Te poglądy do tej pory wielokrotnie się ścierały dochodziło do dyskusji (czasem ograniczanych przez pewne grupy) wymiany zdań, konfliktów. W większości przypadków w jednym celu – dla różnie rozumianego dobra klubu. Nie z każdą postawą się zgadzałem jednak zawsze dopuszczałem dyskusję, wymianę opinii itd. Bo to jest NASZ klub. Ja podobnie jak wiele innych osób przeżyłem z tym klubem wiele – 25 lat blisko 1700 meczów. Byłem z moim klubem gdy grał w ekstraklasie, gdy zdobywał Puchar Polski, grał w europejskich Pucharach gdy spadał do II ligi by do niej powrócić, nie opuściłem Śląska gdy wycofał się z rozgrywek ekstraklasy 11 lat temu, podobnie jak inni nie straszna mi była 2 letnia III ligowa banicja czy parodia trenersko – menadżerska w ubiegłym sezonie. Ja i wielu innych byliśmy tu bo prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Jak będzie za miesiąc, dwa rok , trzy lata? Nie wiem. Wiem jedno. Mam prawo do informacji, zabrania głosu. Dlaczego Panowie potraktowaliście to przedsięwzięcie jako prywatną sprawę. Dlaczego handlujecie dobrem miasta i jego mieszkańców ograniczając im do minimum dostęp do informacji i całkowicie wykluczając z dyskusji? To przecież nie jest operacja sprzedaży dla miast kilku autobusów, tramwajów czy (przepraszam) wozów Drzymały. Klubu nie można zastawić grając w karty. Ja umiarkowany zwolennik fuzji zaczynam sam być zagubiony i poirytowany – tak fatalnej polityki PR dla ważnego wydarzenia dawno nie widziałem. Tylko , że nie wiem czy to wynika z niewiedzy czy ignorowaniu osób, które mają czelność myśleć inaczej (dzisiejsza wypowiedź pana Piety każe mi sądzić że to drugie, a niestety jest to gorszy wariant). Jest wiele pomysłów postaw opinii, dlaczego Panowie nie uwzględniacie ich? W ten sposób zamiast zwolenników pozyskiwać możecie jedynie przeciwników. Bo czy ja i wielu mi podobnych mający wątpliwości wobec fuzji nie jestem w pełni prawdziwym kibicem? Czy lepszym kibicami Śląska są panowie Fajfer (z całym szacunkiem dla jego pięknej kariery) , Pięta, Zieliński pan i pani Drzymała itd.? NIE!!!! Nie możecie sami decydować o przyszłości.
Nawiązując do dzisiejszej wizji pana Pięty.
1. jest fuzja Śląsk gra w Pucharach. Podchodzę do tego faktu z mieszanymi uczuciami. Fuzje były są i będą się odbywać w piłkarskim świecie. Były takie, które przyniosły sukces, wiele zakończyło się porażką. Dlatego bardzo istotne jest porządne i rzeczowe przeprowadzenie tego przedsięwzięcia. Konieczne jest stworzenie grupy roboczej złożonej z różnych środowisk. Bo Śląsk to wielka społeczność – piłkarze, trenerzy, działacze, dziennikarze, inwestorzy, kibice, widzowie , sympatycy itd. Zawsze protestowałem przeciw przypisywaniu sobie hasła Śląsk to MY tylko jednej grupie. Ale też nie może być , że inna grupa (nota bene do tej pory bardzo luźno bądź wcale związana ze Śląskiem) będzie w 100 % decydowała o przyszłości klubu. Do dyskusji nie tylko nie zaproszono kibiców, ale też mediów, niewiele mają do powiedzenia piłkarze i trenerzy, którzy tą drużynę tworzą. Pytam dlaczego?
Start w Pucharze UEFA? Dla panów jest to olbrzymi prezent dla nas. Czy ktoś zapytał nas kibiców o zdanie? Sonda (owszem niereprezentatywna) na slasknecie przeprowadzona w marcu/kwietniu pokazuje, że zdania są podzielone pół na pół. Co zrobiliście Panowie żeby przekonać połowę niezdecydowanych i przeciwnych? Zaserwowaliście nam szum informacyjny i odmowę dyskusji. Wracając do sedna. Zaznałem smaku Pucharów ze Śląskiem, od lat marzę o powrocie do tych lat. Wiele osób się cieszy część jednak nie pochwala tej drogi na skróty. Ja byłbym skłonny poczekać ten rok i cieszyć się z awansu wywalczonego przez mój Śląsk. Czy zbojkotuję mecze jeśli do nich dojdzie? Nie wiem jeszcze. Ale tu wiele zależy od Was.
2. Trenerem drużyny jest trener Zieliński. Hmmmmm ten trener kilkakrotnie przewijał się jako kandydat do objęcia posady w Śląsku. Wówczas wywoływał pozytywne emocje. Teraz jednak dla mnie trenerem mojego Śląska jest mój największy idol w historii mojej przygody z piką. Nie Maradona Platini Rossi Romario Ronaldinho czy Boniek. To Ryszard Tarasiewicz jest kimś kto zaraził mnie miłością do piłki. Wielki piłkarz z wielką charyzmą. Tą charyzmę przeniósł jako trener. To on podniósł drużynę z upadku w III lidze. Potem przy kiepskim budżecie niewielkich transferach i kapryśnym prezesie omal z marszu nie zdobył awansu do ekstraklasy. Gdy odszedł załamało się morale drużyny tak że o poprzednim sezonie chcielibyśmy zapomnieć. W tym sezonie pan Ryszard wrócił nam drużynę z charakterem. To jest zespół , z którego jesteśmy dumni. Dlatego mimo haniebnych porażek z Kmitą Zabierzów my bardziej pamiętamy zwycięstwa nad Arką Piastem, czy heroiczny bój z Wisła Kraków. I choć nie jestem ślepym piewcą geniuszu trenera, wiem, że ma on sporo do poprawienia w swoim warsztacie (jest to jednak osoba która uczy się, chce dążyć do doskonałości i to widać) to Ryszard Tarasiewicz jest ikoną klubu, kochany przez tłumy i potrafiący stworzyć zespół. Panie prezydencie jeszcze niedawno podkreślał Pan, że nie wyobraża sobie aby nowy Śląsk prowadził ktoś inny. Dziś gdy jeszcze wciąż mamy szansę na awans na boisku w nagrodę chce pan oddać głowę symbolu klubu. A właśnie osoba trenera mogłaby być tym kto przechyli szalę wśród kibiców na korzyść zwolenników fuzji. Każdy jednak wie, że panowie Tarasiewicz i Drzymała są osobami o lubiące decydować o swojej pracy. Czyżby Pan Panie prezesie potwierdzał opinie osoby nie przyjmującej dyskusji i samowładczej? Czy Pan Panie prezydencie mający wielkie ambicje polityczne ugina się pod presją siły i kasy rezygnując z danych obietnic? Mam nadzieje, że nie.
3. Drużyna stworzona jest w większości z nowych zawodników z obecnej ekipy zostanie ich zaledwie kilku. Wiem, że walka o wyższe cele w lidze wymaga nowej kadry, sam trener Tarasiewicz wspominał w lutym o ewentualnym sprowadzeniu po awansie 6-7 nowych graczy. Jednak co innego wymiana kadry co innego przyprowadzenie tłumu najemników i pokazanie drzwi chłopakom , którzy zostawili tu wiele serca i energii i (mam wciąż taką nadzieję) jest nie fair. Co prawda śmieszy mnie zaangażowanie niektórych osób w obronę tych których do niedawna nazywali piłkarzykami lub skórokopami ale dla mnie to dla nich przychodziłem na stadion, to z nimi się zżyłem. Rozstanie w tym stylu poprzez komunikat w wywiadzie wygłoszonym przez pana Piętę (skąd Pan go wziął Panie prezesie? Nie stał chyba na przystanku tramwajowym bo takie w Grodzisku nie jeżdżą, a po jego ignoranckiej postawie nie sądzę, żeby był on owocem intensywnej selekcji. Cóż nie można brać sobie do serca legendy że nawet monter z fabryki Toyoty/czy jakiś jej komponentów może zostać kiedyś jej szefem – nie zawsze) jest karygodne i pokazuje brak stylu i klasy. I nie przysparza poklasku.
4. Drużyna trenuje i mieszka 5 dni w tygodniu w Grodzisku na mecze przyjeżdża do Wrocławia. Tu stanowcze NIE. Doceniam bardzo dobrą bazę w Grodzisku, nawet cieszyłbym się z możliwości korzystania z niej przez Nasz Śląsk. Jednak aby pokazać, że mamy do czynienia z klubem wrocławskim i Wrocławian musicie Panowie podkreślać jego WROCŁAWSKOŚĆ. Ta drużyna też musi się identyfikować z Wrocławiem a Wrocław z nią. Jak może to zrobić gdy będzie się składać w 90 % z najemników z innych miast i krajów, mieszkających w innych województwie, pojawiających się tu 2 razy w miesiącu? Czy tacy goście będą NASZĄ drużyną? Śmiem wątpić. Czy ktoś zaakceptuje takie warunki? Nie bardzo. Pan Panie Prezydencie może nie znać za bardzo najnowszej historii polskiej piłki, ale Pan Panie Prezesie musi pamiętać niedawną historię drużyny Brazylijczyków Pogoni z Gutowa Małego czasem grających w Szczecinie. Czy nie widać tu mocnej analogii? Nie da się zmienić tabliczki i powiedzieć to jest wasz nowy klub – będziecie go mieli od czasu do czasu więc kochajcie go. Czy kochaliby Panowie kobiety, które nie chcą z Panami mieszkać i wpadają raz na 2 tygodnie do domu zrobić swoje za pieniądze? Jeśli tak to gratuluję.
Czy jestem zwolennikiem fuzji? Jeśli byłaby ona przeprowadzona z głową i w myśl zasad fair play oraz poszanowania innych ludzi to raczej. Tak. Wizja pana Pięty mnie nie przekonuję. Jest czas na korekty i liczę na nie. Wierzę, że Panowie nie podzielają w pełni tamtej wizji. Chciałem też zaznaczyć, że list mój nie jest wyrazem opinii ogółu kibiców. Wiem że są wśród nich zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy takiego rozwiązania. Liczę na dyskusję i poszanowanie wszystkich stron. Nie popieram ani ignorowania oponentów ani radykalnych form sprzeciwu – żadne z nich nie prowadzi do pozytywnych rezultatów. Ale to też moja opinia – kibica ze Śląskiem w sercu.
Na koniec pragnę uderzyć się w piersi. My środowisko medialne przespaliśmy ten okres. Narzekam na brak dyskusji ale sami czekaliśmy biernie na zaproszenie do niej. Może też ślepo i naiwnie liczyliśmy, w dobre rozwiązanie. Zapomnieliśmy, że media są czwartą władzą. Tymczasem my dziennikarze jedynie informowaliśmy o faktach, zresztą w bardzo niewielkim zakresie. Rozumiem gazety radio i TV, tam może nie było dobrze widziane krytykowanie władz, ja jednak pluję sobie w brodę, że dopiero teraz zabieram głos w dyskusji. Liczę jednak że zostanie on wzięty pod uwagę, a za mną pójdą inni. I że nie jest jeszcze za późno. Wierzę, że nam wszystkim i Panom zależy na Wielkim Śląsku. Ale żeby był Wielki muszą na to pracować wszyscy
Z poważaniem
Jacek Bratek
Czy prawdziwy kibic Śląska?
źródło: Opinia oosobista