List z przyszłości
W nasze ręce wpadł pewien list, co ciekawe data jego sporządzenia była dość nieczytelna, wiemy tylko, że jest to rok zaczynający się od 20.... Czyżby zatem ludziom w niedługiej przyszłości udało się opanować sztukę przekazywania informacji w przeszłość? Nie mamy nic przeciwko temu, by treści zawarte w owej korespondencji okazały się prawdziwe. Zapraszamy do lektury. Drogi kolego!
Dawno do Ciebie nie pisałem, a na pewno jesteś ciekawy, co też słychać w Śląsku. Otóż wszystko wygląda bardzo dobrze i na pewno ucieszysz się z tego, co się w naszym ukochanym klubie dzieje. Od czasu twojego wyjazdu wiele się zmieniło.
Wyobraź sobie, że nasi piłkarze grają jak z nut i mają duże szanse na osiągniecie w tym sezonie niespodziewanie wysokiego miejsca w tabeli. Wszystkim: piłkarzom, sztabowi trenerskiemu, działaczom, właścicielom, kibicom, sponsorom, władzom miasta, dziennikarzom zależy na osiągnięciu sukcesu. Oczywiście zdarzają się nieporozumienia, ale zawsze udaje się osiągnąć kompromis. Ot choćby podczas jednego z meczów delegat PZPN-u przerwał mecz, ponieważ nie podobało mu się hasło na fladze wywieszonej przez najbardziej radykalnych kibiców: „Czarny Franek strzelaj dla nas mnóstwo bramek”. Uznał on, że to gloryfikuje jeden z kolorów skóry i przekazuje treści rasistowskie. Jednak po stronie fanów stanął właściciel pakietu większościowego akcji spółki oraz prezesi i stwierdzili, że nie dadzą pomiatać najwierniejszymi kibicami. Lepiej, żeby klub został ukarany walkowerem, niż ludzie mieli podporządkować się widzimisie delegata. Na kolejnym meczu cały stadion wielokrotnie wykrzykiwał nazwiska wspaniałych działaczy. A trzeba przyznać, że są to ludzie niezwykle kompetentni. Prezes klubu jest osobą, która zjadła zęby na w piłce. Swoje doświadczenia z pracy w klubach ekstraklasy teraz procentują dla WKS-u. Niedawno powołano nowego Prezesa ds. sportowych. Udało się zatrudnić człowieka, który wiele lat spędził na zachodzie i tamtejsze wzorce będzie wdrażać we Wrocławiu. Sukcesem zakończyły się także namowy do powrotu do klubu byłych wybitnych zawodników. Wszystkie osoby, które są emocjonalnie związane ze Śląskiem i chciałyby pracować w klubie są mile widziane. Dzięki takiej polityce personalnej nie pojawiają się w klubie osoby przypadkowe. Osobną sprawą jest osoba właściciela pakietu większościowego akcji. Ma on bardzo dobry kontakt z kibicami, pomaga fanom finansowo, zawsze stara się by klub był przyjazny dla kibiców. Nie waha się np. opóźnić rozpoczęcia meczu, gdy jeszcze sporo ludzi czeka w kolejce po bilety. Jeszcze w trakcie rundy jesiennej zapowiedział, że zimą jeśli będzie potrzeba, to na transfery wydanych zostanie nawet milion zł! Wyobraź sobie, że rzeczywiście sprowadzono klasowych zawodników, którzy nie będą tylko uzupełnieniem składu, ale znacznym wzmocnieniem, a zapłacono za nich nie milion złotych, ale milion dolarów! Działacze są zresztą bardzo operatywni. Potrafili znaleźć wielu sponsorów, którzy znacznie wspomagają budżet. Dzięki dobrym kontaktom udało się nawet doprowadzić do takiej sytuacji, że jedna z dużych zamiast wspomagać finansowo jednego z najgroźniejszych rywali Śląska, zrezygnowała i zaangażowała się w sponsorowanie WKS-u. Świetnie układa się współpraca z jednym z klubów, którego szefem jest brat naszego właściciela. Zawodnicy tego zespołu jeśli już odchodzą, to nigdy nie wzmacniają ligowych rywali Śląska. Kadra zespołu jest odpowiednio liczna. Trener chciał mieć do dyspozycji 22 zawodników, by w razie kontuzji i przymusowych pauz za nadmiar żółtych kartek mieć szerokie pole manewru. Jak już wspominałem na wysokości zadania stanęli działacze i sprowadzili wielu nowych, klasowych zawodników i teraz kadra jest znacznie szersza, niż oczekiwał trener. Podczas przygotowań do rundy wiosennej drużyna wzięła udział w jednym z turniejów halowych. Jak przystało na najlepszy klub w regionie oddelegowano tam same gwiazdy, które nie zawiodły i Śląsk z łatwością triumfował. Piłkarze wyjechali także na dwa obozy przygotowawcze. Wszystko było organizacyjnie dopięte na ostatni guzik i nie mogła mieć miejsca sytuacja taka jak kilka lat temu, gdy w ośrodku przez jeden dzień nie było ciepłej wody. Po powrocie do kraju piłkarze rozegrali szereg sparingów z rywalami z najwyższej półki. Niedawno otwarto we Wrocławiu halę z pełnowymiarowym boiskiem, zatem skończyły się problemy z szukaniem na gwałt miejsca do rozegrania meczu. Zapomnij o czasach, gdy działacze zwracali się do kibiców z prośbą o pomoc w odśnieżaniu albo gdy rywale jadą do nas kilkaset kilometrów, by zagrać mecz nie na trawie, ale na 20 centymetrowej warstwie śniegu. Obecnie wszystko jest zorganizowane w pełni profesjonalnie. Gdy jeden z klubów grających w europejskich pucharach zaproponował rozegranie meczu, grzecznie mu odmówiono, bowiem już od dawna ustalony był terminarz gier i przecież nie można tak nagle zmieniać wszystkich planów. Poza tym jak można by tak traktować dogadanych już rywali, no i przede wszystkim kibiców, którzy planują sobie tak rozkład dnia, by obejrzeć w akcji swoja drużynę. Jeśli zaś chodzi o kibiców, to w dzisiejszych czasach wszyscy zdają sobie sprawę, że klub istnieje właśnie dla nich. Działacze weszli w ostry spór z PZPN-em, który chciał by na mecze nie wpuszczano fanów rywali. Dzięki twardej postawie, szczególnie podczas rozmów z policją, udało się zagwarantować, że na każdy mecz będą wpuszczani kibice gości bez ograniczeń ilościowych. W dodatku władze miasta tak zaplanowały remont stadionu, by nie przeszkadzało to klubowi. Z resztą teraz to będą tylko kosmetyczne zmiany. Przecież już teraz nasz obiekt wygląda imponująco. Bilet możesz sobie zarezerwować przez internet, jest szeroka sieć przedsprzedaży, a jeśli chcesz kupić wejściówkę przed samym meczem to i tak nie ma problemu, bowiem duża ilość kas pozwala obsłużyć wiele osób w szybkim tempie. Z resztą i tak większość fanów zaopatrzona jest w karnety. Na stadionie zawsze czekają na fanów komfortowe warunki – teraz już nie musisz ze sobą przynosić gazety, bo stan krzesełka pozostawia wiele do życzenia, jest super nagłośnienie i piękna duża tablica świetlna. Z tą tablicą, to też były niezłe „jaja”. Władze miejskie zapowiedziały, że zainstalują nowe urządzenie w 2 miesiące. Fanów czekała jednak mila niespodzianka. Nie minął miesiąc, a kibice podczas jednego z meczów mogli już podziwiać nowy element stadionu. Tak, tak, miasto skończyło roboty na długo przed terminem! W dodatku władze miejskie chcą uświetnić okrągłą rocznicę piłki nożnej we Wrocławiu meczem z jednym z topowych europejskich zespołów. W porozumieniu z klubem ustalono termin rozegrania tego ciekawego meczu, tak by był on dogodny dla naszej drużyny, nie kolidował z rozgrywkami ligowymi. Zapewne to arcyciekawe spotkanie będzie transmitowane przez lokalną telewizję, która świetnie współpracuje ze Śląskiem. W końcu wiedzą oni, że przed telewizory największą widownie przyciąga futbol, a nie koszykówka kobiet, czy piłka ręczna. A jeśli już piszę o mediach, to muszę przyznać, że w ostatnich latach zdecydowanie podniósł się poziom informacji o naszym klubie. Już nie zdarza się, by dziennikarze opisywali spotkania, których nie widzieli nawet na oczy. Nie mówiąc o przypadku, gdy redaktor przebywał na sparingu, a nie zauważył bramki. Po nagonkach na kibiców i nieobiektywnych tekstach pozostało już tylko wspomnienie. Kibice czerpią wiedzę, o sytuacji w klubie z Oficjalnego Serwisu Internetowego, w którym bardzo szybko pojawiają się informacje o nowościach w Śląsku. Jeśli myślisz, że mogła by się zdarzyć taka sytuacja, że na „Oficjalnej” nie było by newsa o odwołaniu sparingu, to żyjesz jeszcze w zamierzchłych czasach. Dziś Oficjalny Serwis to najważniejsze źródło komunikacji klubu z kibicami. Istnieje także Serwis Nieoficjalny, którego wszystkie działy są równie często aktualizowane. Każdy internauta może się tam swobodnie wypowiadać, bo przecież mamy wolność wypowiedzi, a cenzura skończyła się 89 roku. No, ale jeszcze nic nie wspominałem o rezerwach. Zespół Śląska II jest obecnie traktowany nie gorzej niż pierwsza drużyna. Rozbudowany sztab szkoleniowy może w pełni skupić się na pracy z najzdolniejszymi młodymi zawodnikami z regionu. Piłkarze myślą tylko o treningach, resztą nie muszą sobie zaprzątać głowy. W razie potrzeby zawodnicy mogą skorzystać z porad pani psycholog, która pomaga również pierwszej drużynie. Piłkarze mają dogodne warunki do rozwoju - tej zimy byli na obozie przygotowawczym, a po powrocie trenują na świetnych nawierzchniach, by być jak najlepiej przygotowanym do walki o kolejny awans. Wszyscy w klubie przywiązują dużą wagę do drugiego zespołu. Stwarzane są odpowiednie warunki organizacyjne, przekazywane są spore nakłady finansowe, można zatem oczekiwać dobrych wyników podczas meczów ligowych. Chyba opisałem z grubsza wszystko, co też słychać w naszym ukochanym klubie.
Pozdrawiam.
Wszelkie podobieństwo od zdarzeń i osób prawdziwych jest przypadkowe.
Tekst dedykowany S., w podziękowaniu za inspirację.
źródło: Poczta przyszłości