Lista życzeń trenera
W przerwie zimowej do Śląska ma trafić 3-4 zawodników, którzy wzmocnią skład klubu i pomogą w wywalczeniu awansu do europejskich pucharów. Ryszard Tarasiewicz chciałby zasilić każdą formację. Wykonanie tego zadania utrudnia fakt, że nie wiadomo ile pieniędzy będzie mógł przeznaczyć na transfery wrocławski klub. Szkoleniowiec Śląska spotkał się wczoraj z zarządem klubu, któremu przedstawił listę zawodników, których chętnie by widział w Śląsku. Mimo postępów jakie zrobił Wojciech Kaczmarek - działacze klubu zdają sobie sprawę, że brakuje klasowego bramkarza, który potrafiłby, w ciężkich momentach, uchronić zespół przed porażką. Głównym kandydatem na tę pozycję jest Emilian Dolha - Rumun, który występował w Polsce w Wiśle Kraków oraz Lechu Poznań. Innymi opcjami są: Mariusz Pawełek, Laszlo Koteles (Węgier) lub Radosław Janukiewicz.
Statystyki Śląska w rundzie jesiennej nie przemawiają za dobrą grą obronną. Wydaje się jednak, że to silna strona WKS-u. Potwierdzają to również powołania selekcjonera reprezentacji Polski. W tej formacji również możliwe są wzmocnienia. Wymienia się tutaj Brazylijczyka Rodneia, który jest obecnie graczem Herthy Berlin. Jest on byłym zawodnikiem Jagiellonii Białystok. Obecnie rzadko gra w niemieckim klubie.
Formację pomocy miałby wzmocnić reprezentant Polski - Jacek Krzynówek. (O jego sytuacji pisaliśmy wczoraj.) Władze Śląska czekają obecnie na wycenienie Krzynówka - o ile w ogóle Wolfsburg będzie zainteresowani jego sprzedażą. Miałby on grać na lewej stronie środka pomocy. Na lewym skrzydle wciąż byłoby miejsce dla Janusza Gancarczyka, którego koniecznie chce zatrzymać Tarasiewicz.
Nie ma obecnie żadnego poważnego kandydata do wzmocnienia linii ataku. Trener Śląska obejrzał już kilkadziesiąt kaset wideo z występami kandydatów - żaden go jednak nie zachwycił. Tarasiewicz nie jest raczej zainteresowany pozyskaniem Tomasza Frankowskiego.
źródło: Polska Gazeta Wrocławska
