Lizakowski: Musimy szybciej grać piłką
fot.: Rafał Sawicki
Po przegranym przez rezerwy Śląska meczu z Kotwicą Kołobrzeg na nasze pytania odpowiedział nowy nabytek wrocławian, Kuba Lizakowski, który w letnim okienku transferowym przeniósł się do stolicy Dolnego Śląska, a w starciu 2. kolejki był najbardziej wyróżniającym się graczem w szeregach WKS-u.
To był dla was ciężki mecz, bo w ofensywie ciężko było przedrzeć się przez szyki Kotwicy. Ty próbowałeś, szarpałeś prawą stroną i dawałeś dużo w ataku. Nad czym musicie popracować jeszcze w waszej grze?
Na pewno musimy popracować nad tym jak przeciwnik jest bardzo blisko swojej bramki, żeby tę piłkę szybciej wymieniać między sobą i szukać wolnych stref. Miałem jedną dogodną sytuację do zdobycia bramki na 1:1, ale nad skutecznością muszę trochę popracować. Musimy po prostu szybciej grać piłką, tym bardziej przy osłabionym brakiem jednego zawodnika przeciwniku. Musimy bujać ze strony na stronę, wtedy otworzą się strefy.
No właśnie, graliście w przewadze jednego zawodnika przez całą drugą połowę, a mimo to pozwoliliście przeciwnikowi na zdobycie drugiej bramki. Z czego wynikało te nieporozumienie i brak krycia napastnika gości w tamtej sytuacji?
Myślę, że to był brak w komunikacji i złe ustawienie. Natomiast jak gonimy wynik to musimy mieć wkalkulowane to, że przeciwnik pójdzie z kontrą i może nam strzelić gola. Otwieramy się i dajemy przeciwnikowi więcej miejsca, żeby mieć jakieś okazje do zdobycia bramki.
Zmieniłeś latem jeden drugoligowy klub, czyli Radunię Stężyca, na drugi, rezerwy Śląska. To jest dla ciebie duży awans. Czym podyktowany był ten transfer i jak czujesz się przez te pierwsze tygodnie w stolicy Dolnego Śląska?
Czuję się świetnie, a miasto jest piękne. Cały sztab i trenerzy w klubie bardzo dobrze mnie przyjęli. Bardzo dobrze się czuję z tym, że mogę przy tych chłopakach i sztabie się rozwijać i to jest główny powód, dla którego się tutaj pojawiłem.
Nad czym jeszcze musisz według ciebie popracować, żeby dawać więcej na pozycji wahadłowego, bo wiemy, że jesteś bardzo ofensywnie usposobionym graczem. W defensywie zauważasz jakieś braki czy może w innych elementach gry?
Najbardziej muszę popracować nad skutecznością i myślę, że to jest cel na najbliższe miesiące, na którym się skupię.
Za tydzień mecz z rezerwami Zagłębia Lubin (30 lipca, 13:00 – przyp.red.) Czy jakoś specjalnie zapatrujesz się na te mini-derby, bo we Wrocławiu to jest zawsze bardzo ważne spotkanie, nie tylko dla piłkarzy, ale także dla kibiców?
Wiem, że właśnie tutaj każdy mocno nastawia się na derby, mimo że oba zespoły występują w II lidze. Ja bardzo mocno się nastawię. Szybko się aklimatyzuję, także będę walczył w tych derbach do końca.