Łuczywek: To nie były dwie różne połowy

Łuczywek: To nie były dwie różne połowy

fot.: Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl

Oto wypowiedź udzielona przez trenera Tomasza Łuczywka dla slaskwroclaw.tv po wygranym 2:1 sparingu z TSV Hartberg.



 

O dwóch składach na dwie połowy sparingu:

To nie były dwie różne połowy. Bardzo podobne w zachowaniach, w systemie, ustawieniu, które preferujemy 1-3-4-3. Obie drużyny zagrały na dobrym poziomie. Organizacyjnie można powiedzieć, że zagraliśmy pierwszą połowę trochę niżej, ale to było celowe nasze ustawienie. Z tego niskiego ustawienia dosyć często odbieraliśmy piłki, wychodziliśmy z kontratakami. I Waldek Sobota, i Caye Quintana, i Marcel Zylla mogli się czuć swobodnie, bo mieli przestrzeń przed sobą. Grali też pod bardzo duży wiatr i to trochę utrudniało, ale było ok. W drugiej połowie generalnie w ataku Mateusz Praszelik, Robert Pich i Sebastian Bergier mieli za zadanie dużo wyżej atakować i częściej skakać pressingiem. Ale też drużyna austriacka w drugiej połowie wystawiła prawdopodobnie silniejszy skład i ta gra była bardziej wyrównana. Tym nie mniej uważam, że w  w niej również mieliśmy kontrolę nad meczem.

Drugie zwycięstwo sparingowe:

Drugi mecz sparingowy tej zimy i drugi wygrany, musimy wrócić na ścieżkę wygrywania i dobrze, że te DNA zwycięskie wraca tak szybko. Nie trzeba o to tak mocno ubiegać. Nie mniej to dalej jest mecz sparingowy, przed nami jeszcze 3 tutaj w Turcji, potem wrócimy na naszą ziemię do Wrocławia i będziemy się szykować do meczu. Natomiast zwycięstwo zawsze cieszy, czeka nas analiza po meczu, analiza video, rozmowa z zawodnikami - dalej jesteśmy w takim procesie, który pozwoli nam się przygotować do meczu z Lechią.

O sparingu z Karabachem:

Jeszcze nie rozmawialiśmy na ten temat, jeżeli chodzi o sparingi, to sprawa jest zawsze otwarta dlatego, że jesteśmy na obozie, w warunkach ciężkiej pracy. Pojawiają się drobne urazy, jakieś rzeczy, które czasami komplikują grę w meczu mistrzowskim czy sparingowym. Jeszcze nie ma decyzji, jakim składem wyjdziemy na Karabach. Dzisiaj odpoczywamy, jutro zobaczymy, co ten mecz nas kosztował co chodzi o zdrowie piłkarzy. Mam nadzieję, że nie będzie żadnych ubytków i na to wygląda. To jest najważniejsze w tym wszystkim, bo zdrowie piłkarzy to rzecz dla nas kluczowa.

Organizacja zadań na obozie:

My dziś do południa też trenowaliśmy, mieliśmy zajęcia ponad 60 minut, w których również przedstawiliśmy z działem taktycznym, czego chcieliśmy wymagać od drużyny w dniu dzisiejszym. Także mecz to jest mecz, ale przed meczem też jest trening, gdzie też ciężko pracujemy i przygotowujemy się do sezonu. Przepracowaliśmy generalnie wszystkie fazy gry, na tym etapie zostały one dotknięte. Dużo rzeczy też się zadziało na odprawach, które były dla zawodników - mają jasny przekaz, czego chcemy w tej rundzie wymagać od zawodników i pracujemy nad tym.

O 12-dniowym zgrupowaniu:

Każdy sztab, każdy trener ma swoje własne podejście i trzeba to szanować. Lepsze, gorsze - nie chciałbym tak mówić, że coś dłuższego jest gorszego, a krótszego - lepszego. Mamy określoną liczbę dni na obozie, wiemy jakie warunki panują w Polsce i doceniamy każdy dzień tutaj w Turcji, aby przygotować się do wiosennych meczów. Szykujemy się, boiska są dobre, trenujemy na nich tak, jak chcemy. Nie musimy się przygotowywać na sztucznej murawie we Wrocławiu, mamy tu dobre warunki do pracy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.