Łukasz Gikiewicz: Na boisku była walka
To był taki trochę mecz przyjaźni, Antoni Łukasiewicz strzelił nam gola, a wiadomo, że jest z Wrocławia, z kolei Przemysław Kaźmierczak jako wychowanek ŁKS-u też jakoś skarcił swój były zespół. Drugą bramkę dołożył Marek Wasiluk i cieszymy się bardzo ze zwycięstwa, bo wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwe spotkanie. Na boisku była walka, nikt nie odpuszczał, ale to nam udało się zdobyć trzy punkty i odskakujemy od Legii. Na pewno fajnie było wrócić do Łodzi, nic tu się w sumie nie zmieniło, szatnie są te same. Spędziłem tu fajny rok, jedni mnie dzisiaj wyzywali, inni witali, ale tak to jest z kibicami. Odejście z ŁKS-u było ważnym krokiem w mojej karierze, jestem piłkarzem lidera Ekstraklasy, wicemistrzów Polski.
