Lutostański: Przedstawiono mi plan rozwoju

Lutostański: Przedstawiono mi plan rozwoju

fot.: Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl

W piątek Śląsk Wrocław ogłosił, że na zasadzie wolnego transferu na Oporowską trafił utalentowany, 17-letni Jakub Lutostański. Co na łamach oficjalnego portalu miał do powiedzenia były gracz Jagiellonii Białystok?



 

Co cię przekonało, by kontynuować karierę w Śląsku?

Śląsk na salonach ekstraklasy to bardzo duża marka. Pojawiła się od razu konkretna oferta, rozmowy nie trwały długo, dopełniliśmy tylko formalności. Przedstawiono mi plan na mój rozwój. Wiem, że to jest dobre miejsce dla mojego dalszego rozwoju i mam nadzieję, że będę stawiał od początku sezonu moje pierwsze kroki na tym stadionie (Stadionie Miejskim – przyp.red.).

Czego można się spodziewać po twojej grze?

Zawsze byłem zdania, że to trener jest od oceniania tego, co robię na boisku. Na pewno dobrze czuję się w polu karnym jako napastnik, lubię wykorzystywać błędy obrońców. Resztę pokażę na boisku.

W Jadze grałeś w zespole CLJ, rezerwach, potem w pierwszej drużynie. Nie miałeś problemów ze zmianą ustawień?

W pierwszej drużynie Jagiellonii już rok wcześniej byłem na zgrupowaniu, później zostałem odesłany do rezerw. W minionym sezonie wróciłem i zaliczyłem obóz przygotowawczy w Turcji. Z CLJ jak się przechodzi do pierwszego zespołu jest spora różnica, ale nie miałem problemów, żeby sobie z tym poradzić.

Jakie masz cele na pobyt w Śląsku?

Moim celem numer jeden jest rozwój, a co za tym idzie – łapanie minut, być w ciągłym treningu bez kontuzji, pokazywać się z dobrej strony na treningach i grać jak najwięcej na Stadionie Miejskim.

Grałeś i strzelałeś już we Wrocławiu, występując w CLJ przy Oporowskiej. Czyli dobrze się tu czujesz i będziesz strzelać dalej?

Mam taką nadzieję. Przy Oporowskiej wygraliśmy 2:0, to było pierwsze zwycięstwo bez straty bramki, ta wygrana dobrze smakowała. W pierwszym spotkaniu, w Białymstoku, wygraliśmy 4:3 i to było tak zwane „meczycho” – raz prowadziliśmy my, raz Śląsk, a decydująca bramka padła w 93 minucie. Ogólnie wyjazdy do Wrocławia wspominam dobrze – na dwa mecze odnieśliśmy dwa zwycięstwa, nie da się lepiej.

źródło: slaskwroclaw.pl

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.