M. Kelemen: Zaspaliśmy w pierwszej połowie
Bramkarz Śląska Wrocław po meczu z Widzewem.Deja vu na Oporowskiej – Widzew znów prowadzi 2:0, ale tym razem nie udało się doprowadzić do wyrównania.
W pierwszej połowie graliśmy źle, w drugiej dominowaliśmy. Zaspaliśmy w pierwszej połowie, nie wiem co się stało.
Koledzy popełnili błędy przy tych sytuacjach, po których padły gole?
Przy pierwszym golu była sytuacja sam na sam, w drugiej dobre zagranie na pierwszy słupek i strzał głową. W pierwszej połowie było za dużo błędów, nie tylko przy bramkach. W drugiej połowie wyszliśmy na boisko, żeby odwrócić losy meczu, ale się nie udało. Myślę, ze takie mecze u siebie musimy wygrywać, jeśli chcemy walczyć o wysokie miejsca.
Czy to zmęczenie po meczu w Rumunii?
Zmęczenia chyba nie było. Były zmiany w składzie i nie można powiedzieć, że byliśmy zmęczeni. W innych ligach się gra jeszcze więcej meczów w lidze, kadrze, w pucharach i nie możemy narzekać na zmęczenie.
Czy to może presja związana z możliwością wskoczenia na pozycję lidera spętała wam nogi?
Nie wiem. Mecze u siebie musimy wygrywać.
