Madej w gazie
Ostatnie tygodnie są dla Śląska fatalne, ale trudno przyczepić się do Łukasza Madeja. Biega, walczy, strzela i – po raz drugi z rzędu – zostaje Piłkarzem Meczu. Tym razem zdominował naszą zabawę po Koronie Kielce – otrzymał 80% głosów. O reszcie można by nie wspominać, ale z kronikarskiego obowiązku niech będzie: numer dwa to Waldemar Sobota (5%), numer trzy – Przemysław Kaźmierczak (2% - sic!). Wiemy na pewno, że za kilka dni zwycięży ktoś inny – Madeja zabrakło w kadrze na spotkanie z Arką.