Magiera: Nie uważam, że Śląsk grał dzisiaj słabo

Magiera: Nie uważam, że Śląsk grał dzisiaj słabo

fot.:

Po przegranym meczu z Bruk-Betem Termalica Nieciecza (0:1) na pytania dziennikarzy odpowiadał trener Śląska, Jacek Magiera.



 

Często mówi pan o gotowości do gry. Jakub Iskra zagrał dzisiaj dłużej, jak podobała się panu jego gra w tym spotkaniu? Czy ten zawodnik będzie brany pod uwagę przy meczu z Wisłą Płock?

Nie oceniamy tego na gorąco. Będziemy oceniać to pod kątem wyniku i postawy w całym meczu. Kuba jest z nami od kilku dni, ale dostał dzisiaj szansę od pierwszego gwizdka. Będziemy z nim pracować, on cały czas poznaje to co się dzieje w klubie.

Krzysztof Mączyński zagrał przeciętne spotkanie. Patrząc na jego dyspozycję, nie widzieliśmy już dawno tak niemrawo grającego pomocnika Śląska. Jak pan ocenia jego występ w tym meczu?

Nie zgadzam się z tym. Patrząc na to, co zrobił w meczu z Legią i Radomiakiem, on był tam jednym z lepszych zawodników. Patrząc na jego statystyki i realizowanie zadań, to był najlepszym zawodnikiem w tych spotkaniach. Ta ocena nie ma pokrycia w tym, co zrobił dla drużyny. Dzisiaj drużyna Śląska stworzyła ponad 23 sytuacje do zdobycia gola, kontrolowała ten mecz. To, w jaki sposób piłka dzisiaj nie wpadła do bramki, to jest trudne. Czujemy się ciężko, bo chcieliśmy awansować dalej.

Czy gdyby miał trener możliwość rozgrywać ten mecz jeszcze raz, to czy zmieniłby pan coś? Czy jednak fakt, że mamy tutaj porażkę, to trzeba zawdzięczać brakowi szczęścia?

Nie patrzymy na to pod kątem szczęścia czy nieszczęścia, bo najprościej tak powiedzieć. Nie uważam, że Śląsk Wrocław grał dzisiaj słabo. Straciliśmy gola po podaniu między 3 zawodników. Aż trudno wyobrazić sobie, że taka piłka może przejść między Gollą a Lewkotem. Otarło się te zagranie o perfekcję jeśli chodzi o jego wykonanie. Pracując tutaj, nie było jeszcze takiej sytuacji. Stworzyliśmy mnóstwo sytuacji.

Desygnowałbym taką samą jedenastkę, nie robiłbym żadnych innych roszad. Na pochwałę zasługuje Łukasz Budziłek, który w nieprawdopodobny sposób wybronił niektóre sytuacje. To on jest bohaterem Termaliki. My czujemy się źle, bo nawet będąc w osłabieniu zakładaliśmy pressing. Na przykład Praszelik w 84. minucie zaatakował jednego z zawodników gości w polu karnym, zabrakło tylko wykończenia. W tym spotkaniu było wiele rzeczy, które można pokazywać, by dalej się rozwijać.

Czy to, żeby skupiać ataki na bokach boiska, to było założenie na ten mecz, czy może to Termalika słabiej broniła w bocznych sektorach i zauważyliście to?

Do każdego meczu się przygotowujemy. Dzisiaj Termalica nas nie zaskoczyła niczym. W ostatnich meczach czy to z Legią, Radomiakiem, budowaliśmy dużo akcji przez środek. Dzisiaj, patrząc na to, że Termalica ustawia się rombem w środku pola, to chcieliśmy wykorzystać boki boiska. Nie byli agresywni tam nasi przeciwnicy, chcieliśmy dośrodkowywać na dalszy słupek, ale zabrakło precyzji. Mieliśmy kilka sytuacji.

Jaka jest sytuacja zdrowotna Victora Garcii, bo widzieliśmy, że zszedł z boiska z lekkim urazem?

Garcia podkręcił staw skokowy, dlatego była wykonana ta zmiana. Czy jest to groźny uraz, to tego jeszcze nie wiemy. Niestety, skręcenia mają to do siebie. Jutro będziemy wiedzieć więcej, czy będziemy mogli brać Victora pod uwagę na mecz z Wisłą Płock.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.