Magiera: Podjęliśmy już decyzję
fot.: Paweł Kot
Zapis konferencji prasowej z udziałem trenera Jacka Magiery przed derbowym spotkaniem z Zagłębiem Lubin.
Czy przed meczem z Zagłębiem bierze pan pod uwagę zmianę systemu gry z czwórką obrońców?
Tak, bierzemy to pod uwagę. Już podjęliśmy decyzję, w jaki sposób zagramy, natomiast czekamy na potwierdzenie naszej decyzji po dzisiejszym treningu. O godzinie 18:00 na stadionie Wrocław mamy ostatnie zajęcia przed meczem, także bezpośrednio po treningu będziemy wiedzieć, w jakim ustawieniu zagramy w jutrzejszym meczu.
Wypada panu ze składu z powodu kartek dwóch defensorów. Czy w związku z tym meczu derbowym możliwy jest występ wojownika Mariusza Pawelca?
Jest możliwy występ od początku Mariusza Pawelca. Jest on doświadczonym zawodnikiem i rozmawiałem z nim, jak i z każdym innym zawodnikiem Śląska, że ma być gotowy do tego, aby grać. Aby był przygotowany do spotkania w każdym aspekcie, który jest bardzo ważny jeżeli chodzi o piłkę nożną. Czy wyjdzie w podstawowym składzie? Zobaczymy, ale jest do dyspozycji, pali się do gry. Trenuje bardzo intensywnie, trenuje bardzo dobrze, także z jego dyspozycji jestem zadowolony.
Wiemy, że nie zagra Konrad Poprawa z racji otrzymania czerwonej kartki w meczu z Rakowem Częstochowa. Czy mamy jakieś informacje dotyczące przedłużenia kontraktu ze wspomnianym obrońcą?
Konrad Poprawa sam poprosił o rozmowę. Poinformował mnie, że kontaktował się z nim dyrektor sportowy Legii Warszawa, w celu podpisania z nim kontraktu. Czytałem wypowiedź trenera Czesława Michniewicza, że nie jest za sprowadzeniem Konrada do klubu. Legia chce wykorzystać okazję, bo kończy mu się kontrakt, ale chyba nie ma do końca sprecyzowanego planu na tego zawodnika. Wiem też, że Legia wcześniej nie obserwowała go, jeśli chodzi o mecze w 2. Lidze. My złożyliśmy Konradowi propozycję podpisania kontraktu bezpośrednio po moim dołączeniu do Śląska i ten kontrakt był ustalany z dyrektorem Sztylką. Jeśli chodzi o mnie, to zagwarantowałem mu, że będziemy dalej pracować nad jego rozwojem, ale decyzja należy do niego.
Co jest aktualnie największym atutem Zagłębia, którego Śląsk może się obawiać?
Analizujemy przeciwników, systematycznie zbieramy informacje. Znamy polską ligę i zawodników. Przede wszystkim będziemy się jednak koncentrować na sobie i na tym, jak możemy zagrać i jakie mamy możliwości. To jest dla mnie najważniejsze. Na odprawach pokazaliśmy zawodnikom, jakie zagrożenie może tworzyć Zagłębie Lubin.
Jakie z kolei atuty ma Śląsk, żeby Zagłębie mogło się go obawiać?
Zagłębie na pewno dokładnie nas przeanalizowało. My chcemy kontynuować naszą pracę, nie schodzimy z drogi obranej w momencie, gdy dołączyłem do klubu. Chcemy się rozwijać, być skuteczni oraz budować akcje w ataku pozycyjny, który jest bardzo ważny i jednocześnie trudny do wyćwiczenia. Nie chcemy mieć wątpliwości jeśli chodzi o podejmowanie decyzji i taki przekaz płynie do zawodników. Wiemy, o co gramy. Zostały trzy mecze do końca sezonu. Do każdego spotkania mamy być przygotowani w stu procentach i gotowi, by walczyć o zwycięstwo.
Jak często jako zawodnik rozgrywał pan derby i jak je pan wspomina?
Często rozgrywałem derby. Grałem w derbach Częstochowy, Łodzi i Warszawy. Na wszystkich spotkaniach był komplet publiczności i tego w tej chwili najbardziej brakuje. To mecze o wysoką stawkę. Jako trener grałem jedno takie spotkanie z Górnikiem Zabrze, gdy prowadziłem Zagłębie Sosnowiec. Wiadomo, że Zagłębie to klub z regionu, ale można taki mecz podpiąć pod derbowy. Wspominam te spotkania bardzo miło. Każdy mecz ma czegoś nauczyć i pozwolić cieszyć się grą.
Śląsk ostatnio przegrał z Rakowem Częstochowa. Jakich błędów, które wystąpiły w meczu z częstochowskim klubem należy się szczególnie wystrzegać w starciu z Zagłębiem?
Trzeba się wystrzegać wszystkich błędów. Nie jest tak, że jeden błąd decyduje o zwycięstwie lub porażce. Każdy je popełnia. Nie ma meczów, w których nie znalazłoby się sytuacji, którą można było rozwiązać inaczej. Przegraliśmy w Częstochowie i wiemy, dlaczego tak się stało. Przeanalizowaliśmy to spotkanie. Pokazywaliśmy zawodnikom na odprawie w jaki sposób mamy się dalej rozwijać jako zespół, który chce wygrywać mecze.
Jak wygląda obecna sytuacja zdrowotna w zespole?
Od ostatniego meczu nic się nie zmieniło. Ci, którzy byli z nami w Częstochowie, są do mojej dyspozycji jutro. Wypadło dwóch zawodników ze względu na kartki, ale są inni i zrobią wszystko, by wygrać to spotkanie.