Magiera: To była znakomita przygoda
fot.: Paweł Kot
Po przegranym meczu z Hapoelem Beer-szewa (0:4) na pytania dziennikarzy odpowiedział trener Śląska, Jacek Magiera.
W czym trener upatruje przyczyn tego, że obserwowaliśmy inny zespół Śląska niż ten sprzed tygodnia w rywalizacji z izraelskim zespołem?
Powinniśmy ten mecz tydzień temu zakończyć wyższym zwycięstwem i tego zdecydowanie zabrakło. Mecze w Europie wygrywa się dwoma równymi spotkaniami. Drużynie z Izraela gratulujemy i życzymy powodzenia w dalszej fazie.
Czy rozważał Pan zmianę Szymona Lewkota w przerwie spotkania?
Nie, nie rozważałem. Jesteśmy w tym klubie od kilku miesięcy i obserwujemy rozwój Szymona, jak i innych graczy. Jesteśmy na etapie budowy i rozwoju tej drużyny. Chcemy być drużyną, która buduje akcje i ma wiele sytuacji bramkowych. To, co przeżyliśmy w eliminacjach do europejskich pucharów, traktujemy jako znakomitą przygodę. Mnóstwo wniosków, decyzji które w przyszłości zapadną. Wracamy do ligi, teraz te mecze będą inaczej wyglądać. Będziemy grali tylko na naszym terenie, także nie wszyscy zawodnicy będą dostawać szansę na grę, jak przy tej rotacji, która była.
Jak trener odniesie się do sytuacji, w któej Erik Exposito mógł być faulowany w polu karnym Hapoelu?
Nie wiem, ciężko mi ocenić tę sytuację. Nie widziałem jej dobrze, więc nie chcę oceniać. Mieliśmy w tym meczu wiele innych okazji do zdobycia gola.
Czy nie żałuje trener, że nie przełożono meczu z Lechią?
Nie żałuję, bo grając później co 4 dni, zmierzylibyśmy sie z tym. Nie ma lepszego treningu niż mecz. Nie ma niczego lepszego niż mecz z rywalem z innego europejskiego miasta. Dużo mówi się teraz o markerach zmęczeniowych. Zbieramy ciągle dane. Badamy kinaze, mocznik, kortyzol. To wszystko pozwoli nam na badanie zawodników pod kątem fizykalnym. To są podstawy w profesjonalnym sporcie.
Co było dzisiaj największym problemem Śląska?
Po 7 minutach, przegrywając 0:2, ten mecz mógł wyglądać całkiem inaczej. Były sytuacje, bo dążyliśmy do kontaktowego gola. Okazji było sporo, na poziomie europejskim należy je wykorzystywać. Trzeba być konkretnym w bronieniu i grze jeden na jednego. Ja jeszcze raz powtórzę, to była wspaniała przygoda dla mnie jako trenera. Wracamy do rywalizacji, zaraz kolejny mecz ligowy i już zaczynamy się do niego przygotowywać.
Czy ten mecz pokazał, że Śląsk musi się jeszcze dużo nauczyć jeśli chodzi o grę na 3 środkowych obrońców?
Odpowiedziałem na to częściowo już w pierwszym pytaniu. Chcemy mieć równowagę między obroną i atakiem. Jednak ciągle uczymy się pewnych schematów. Dużo zawodników przeszło matamorfozę pod naszym okiem, jak np. Janasik, Lewkot, Bejger, Exposito, Pich i inni. Ktoś może być niezadowolny z tej porażki, ja na to patrze jako na szansę dla tej drużyny w dalszym rozwoju.
Czy kontuzja Patryka Janasika jest poważna?
Jutro o 7 rano dostaniemy informację, kiedy Patryk będzie mógł mieć wykonane badanie rezonansem. Do momentu tego pechowego zdarzenia stwarzał zagrożenie pod bramką Hapoelu, grał niezły mecz. Jesteśmy dobrej myśli, ale po pierwszym manualnym badaniu przez lekarza, te rokowania nie są najlepsze. Nie chcę wchodzić głęboko w sprawy lekarskie. Jutro po badaniach będzie oficjalny komunikat co z Patrykiem Janasikiem.