Magiera: Trzeba wrócić do podstaw

Magiera: Trzeba wrócić do podstaw

fot.:

Zapis wypowiedzi trenera Jacka Magiery z konferencji prasowej po zremisowanym meczu 1:1 z Piastem Gliwice.



 

Jacek Magiera: Graliśmy z bardzo dobrym przeciwnikiem co wiedzieliśmy przed meczem, Piast to bardzo dobry zespół, który ma swój styl. Straciliśmy gola w drugiej połowie, pierwsza połowa wyrównana, bez dogodnych sytuacji. W drugiej części wyprowadzając szybką kontrę Petr Schwarz stanął na piłce i zrobiła się rekontra. Ważne to, co się stało po straconej bramce. To, że drużyna dobrze zareagowała, walczyła do końca, aby zdobyć gola. Też wiedzieliśmy, że z każdą upływającą minutą chcieliśmy tę inicjatywę przejmować i taki moment w drugiej połowie był, gdy zaczęliśmy znacznie lepiej grać niż w pierwszej, ta strata bramki była w najgorszym możliwym momencie, gdy łapaliśmy odpowiedni rytm.

Wiemy jako sztab, że w naszej grze jest dużo do poprawy. W tej chwili będziemy mieli na to czas, by w tych mikrocyklach treningowych popracować z drużyną. W tej chwili to był taki miesiąc, że drużyna brała udział w europejskich pucharach, grała cały czas, podróże. Z Piastem gra się bardzo trudno i my o tym wiemy, nie takie zespoły tu przyjeżdżały i miały kłopoty, by przedostać się pod bramkę przeciwnika.

My dziś to zrobiliśmy, nie powiem, że nam się udało, mocno zapracowaliśmy na to, aby zdobyć punkt. Szkoda jeszcze jednej sytuacji po strzale Schwarza, wybitej z pustej bramki przez bramkarza, to taki moment, gdy przejmowała inicjatywę. Pracujemy dalej, mamy kolejne spotkanie za tydzień z Zagłębiem Lubin. Teraz wracamy do Wrocławia i przygotujemy się do tego, aby powalczyć o 3 punkty w Lubinie. 

Serie zwycięstw pokazują, że można w tabeli iść wyżej. To na pewno zbuduje morale, lepiej będzie się wracać zdobywając gola w ostatnich minutach meczu. Ale jesteśmy świadomi, że trzeba wrócić do podstaw, do tego co zaczęliśmy w marcu. Jest kilku nowych piłkarzy, którzy w tej chwili powinni jeszcze sobie przypomnieć i poznać to, czego będziemy oczekiwać. I każdy tryb w zespole, aby osiągać sukcesy, ma funkcjonować, jak należy, potrzebujemy tego jako zespół. 

Po części trzeba sobie powiedzieć, że drużyna Piasta ma bardzo dobrych zawodników, którzy rozegrali na boiskach ekstraklasy mnóstwo spotkań i tutaj strzelić gole jest trudno. Może ktoś powiedzieć, że Wisła Płock strzeliła trzy, Raków trzy, ale wiemy, że jest to zespół, który dobrze się ustawia w defensywie. Dzisiaj rzeczywiście nie stworzyliśmy sytuacji, była jedna Rafała Makowskiego w pierwszej połowie, gdzie jakby na wślizgu poszedł, to by zmieścił piłkę w siatce.

Rozmawiałem z nim o tym w szatni. Uznał, że piłka była za szybka, za daleko, aby mógł to zrobić. Natomiast też nie mieliśmy miejsca, możliwości podania za linię obrony, wbiegaliśmy tam Makowskim, wbiegaliśmy tam naszymi dziesiątkami, natomiast zawodnicy nie byli obsługiwani przez naszych stoperów w momencie, gdy Piast nie zakładał pressingu. Erik Exposito też był pilnowany, cały czas trzymany. Jego walka wręcz z Czerwińskim była często na pograniczy faulu, stąd był wybijany z rytmu i łapany na pozycji spalonej. Dlatego będziemy teraz robić wszystko, aby wrócić na tą ścieżkę strzelania więcej niż jednego gola. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.