Makowski: Jestem dobrej myśli
fot.: youtube.com/Śląsk Wrocław
W pierwszym letnim sparingu Śląsk przegrał 0:1 z Vojvodiną Nowy Sad (relację z tego spotkania przeczytacie TUTAJ). Po zakończeniu meczu Rafał Makowski, który na boisku pojawił się w przerwie, w rozmowie z oficjalną klubową stroną, podsumował grę swojego zespołu.
Rafał Makowski: Na pewno szkoda tego wyniku. Wiadomo, że to sparing, jesteśmy w okresie przygotowawczym, ciężko trenujemy na co dzień. Wynik jest ważny, ale myślę, że dziś to była drugorzędna sprawa. Cieszymy się, bo na pewno kilka założeń taktycznych, które ćwiczyliśmy w treningu, zrealizowaliśmy. Mamy nadzieję, że to zaowocuje już w tych meczach o stawkę. Ja jestem dobrej myśli patrząc na to, co robimy w tygodniu na treningach. Trzeba tylko być zadowolonym i dalej ciężko trenować.
Codziennie powtarzamy, że Śląsk ma być drużyną, która prowadzi grę w każdym meczu. Ma być drużyną dominującą i myślę, że było to widać. Szkoda, że nie postawiliśmy kropki nad i, nie udało się strzelić gola, ale trzeba teraz patrzeć w przód i szukać tych bramek w następnych meczach. Stracona bramka była dzisiaj trochę pechowa. Na gorąco powiedziałbym, że Matusa Putnockiego zasłoniło słońce i myślę, że to może być jakieś usprawiedliwienie. Ale cóż, takie rzeczy zdarzają się w piłce. Trzeba sobie to przeanalizować i myślę, że będzie dalej dobrze.
Trener Jacek Magiera już wcześniej mówił, że jestem uniwersalnym zawodnikiem, więc mogę występować na pozycji ofensywnego pomocnika, środkowego czy obrońcy. Jeżeli drużyna i szkoleniowiec tego wymaga, żebym grał jako stoper, będę to robił najlepiej jak potrafię.