Mała rewolucja w Śląsku
Małą kadrową rewolucję przeprowadził w spotkaniu we Wronkach (0:1) trener Ryszard Tarasiewicz. Po raz pierwszy od przybycia do Wrocławia miejsca w składzie nie znalazł Amir Spahić, który do tej pory nie opuścił ani minuty. Na boisku nie zobaczyliśmy także Sebastiana Dudka, grającego we wszystkich poprzednich meczach obecnego sezonu. Z kolei Piotr Celeban zaliczył już 40. występ w ekstraklasie w barwach Śląska. Spahić w dotychczasowych 11 spotkaniach ligowych zawsze grał przez całe 90 minut, a w pucharowej potyczce w Ząbkach przebywał na placu boju nawet 2 godziny. Obecnie palmę pierwszeństwa w tej kategorii dzierży Mariusz Pawelec, który poprzednio pauzował z powodu choroby podczas remisowego pojedynku z Lechią w Gdańsku (1:1). W następnych 7 konfrontacjach w lidze, a także tej w pucharze przebywał na murawie w pełnym wymiarze czasu. Łącznie obrońca WKS-u zagrał już po raz 110. w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Jedynym zawodnikiem, który pojawił się we wszystkich 13 meczach tej jesieni, jest Tomasz Szewczuk. Wraz z 7 grami kończącymi poprzednie rozgrywki ma na koncie 20 występów z rzędu. Poprzednio zabrakło go w kwietniowym boju z Jagiellonią Białystok (2:0).
Celeban we Wronkach po raz 40. założył koszulkę Śląska w ekstraklasie. Mniejsze jubileusze świętowali: Kamil i Biliński i Vuk Sotirović, dla których był to 30. występ we wrocławskim klubie.