Mariusz Pawełek: Stęskniłem się za pucharami

Jak z Twoim zdrowiem? Czy pijawki zrobiły swoje?
Mariusz Pawełek: Nie mam poważnej kontuzji. Młody, ambitny zawodnik szedł na piłkę i zaatakował moją nogę. Była mocno stłuczona, ale sztab medyczny zareagował od razu. Miałem mocno ściągniętą tę nogę, żeby nie było krwiaka. Później trzeba było obłożyć ją lodem. Mieliśmy tam bardzo dobry sprzęt, żeby na to zareagować. Pijawki są znane, ale nie były potrzebne. Dla mnie byłaby to nowość. Normalnie trenowałem, bo trzeba to później rozbiegać. Trochę się nacierpiałem, ale chciałem wyjść z chłopakami do treningu. Jest wszystko dobrze.


 

Czy zdążyłeś się stęsknić za grą w europejskich pucharach?
Stęskniłem się, trochę tych lat minęło. Cieszę się, że jesteśmy w tym punkcie. Przychodzi pozytywna adrenalina. Wydaje mi się, że dla mnie i chłopaków to takie wyróżnienie i przeżycie. Będziemy starali się jak najlepiej pokazać. Będziemy chcieli przywieść dobry rezultat.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.