Marković: Jestem trochę zagotowany

Marković: Jestem trochę zagotowany

fot.:

Filip Marković zastąpił w pierwszym składzie Śląska Wrocław pauzującego za kartki Krzysztof Mączyńskieg. Serb na boisku przebywał 85 minut, w tym czasie oddał trzy strzały, zaliczył też 71% wygranych, co było najlepszym wynikiem wśród zawodników obu drużyn. Co miał do powiedzenia po spotkaniu?



 

Filip Marković: W tej chwili trudno ocenić mi to spotkanie, bo nadal jestem trochę zagotowany. Nie mogę uwierzyć w to, jak przegraliśmy ten mecz. W moim odczuciu zagraliśmy jeden z 2-3 naszych najlepszych meczów na wyjeździe. Nie mogę zrozumieć, dlaczego nie wygraliśmy 2:0 czy 3:0. Musimy dobrze się zregenerować przed następnym spotkaniem i walczyć o wygraną. Gra się jeszcze nie skończyła.

Słyszałem głosy, że na meczach wyjazdowych wychodzimy nastawieni bardzo defensywnie. Nie do końca się z tym zgadzam, ponieważ dziś od samego początku dążyliśmy do zwycięstwa, a poza tym grając z wymagającymi rywalami nie da się nieustannie naciskać i prowadzić gry. Zabrakło nam dziś skuteczności i szczęścia. Mieliśmy kilka świetnych okazji do zdobycia bramki. Dlatego powtórzę raz jeszcze, że nadal nie wierzę w to, że nie zdołaliśmy dziś wygrać.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.