Max Bögl może wjechać na budowę
Władze Wrocławia nie doszły do tej pory do porozumienia z byłym wykonawcą wrocławskiego stadionu Mostostalem Warszawa. Otrzymały one za to postanowienie sądu, dzięki któremu Max Bögl zdobył prawo do zarządzania placem budowy na Maślicach. Niewiadomą jest natomiast to, czy nowy wykonawca będzie mógł korzystać z infrastruktury budowlanej, która się tam znajduje. Potrzebne jest do tego porozumienie z Mostostalem, który jest jej właścicielem. Rozmowy na ten temat mają rozpocząć się jeszcze w tym tygodniu. Przedmiotem negocjacji będą również projekty wykonawcze. Jeśli Max Bögl ich nie otrzyma, będzie musiał znaleźć inną pracownię architektoniczną, a to może opóźnić budowę o kolejne kilka tygodni. Postawa Mostostalu będzie prawdopodobnie zależeć od porozumienia tej firmy z miastem, które domagało się do tej pory 85 mln złotych odszkodowania.
Podobno niewiele brakuje do osiągnięcia kompromisu. Miejmy nadzieję, że wszelkie niewiadome zostaną wkrótce rozwiązane, a nowy wykonawca będzie mógł zgodnie z oczekiwaniami zacząć budowę już w przyszłym tygodniu. Czas nieustannie upływa.
źródło: gazeta.pl
