Mecze juniorów

Juniorzy Śląska rozegrali dwumecz z Zagłębiem Lubin. Starsi po bardzo dobrym meczu zremisowali ze świeżo upieczonym mistrzem Polski 2:2 (1:1). Po raz pierwszy od 4 lat Zagłębie nie wygrało we Wrocławiu. Śląsk rozegrał bardzo dobre zawody podjął walkę i był równorzędnym, a często lepszym przeciwnikiem. Już w 7 minucie powinno być 1:0. Michał Nowak dynamicznie wszedł w pole karne i był faulowany. Utrzymał się jednak przy piłce lecz oddał minimalnie niecelny strzał. W 23 min po fantastycznym uderzeniu z woleja Macieja Zapała piłka wpadła pod poprzeczką bramki gości i Śląsk objął prowadzenie. 12 min później po zamieszaniu w polu karnym Zagłębie wyrównało. W II połowie gra toczyła się głównie w środku pola. W 61 minucie po dość kontrowersyjnym rzucie wolnym lubinianie ładnym strzałem uzyskali prowadzenie. W odpowiedzi Śląsk przeprowadził w 74 min skuteczną kontrę - po akcji Pawła Garygi strzelał Rafał Miazgowski lecz jego strzał odbił bramkarz. Do piłki dopadł Marcel Jamrozowicz i z bliska umieścił piłkę w siatce.


 

Skład Śląska: Skwierczyński - Straszewski Gołębiewski Rychlik Nazar - Sikorski (R. Miazgowski) Michalski Zapał Wac Garyga (Poważny) - Nowak (Jamrozowicz)

Juniorzy młodsi po 3 kolejnych zwycięstwach nad Zagłębiem doznali druzgocącej porażki 0:4 (0:2). Śląsk był słabszy w każdym elemencie gry słabo zagrał w defensywie, rzadko zagrażał bramce gości. Niewielkim wytłumaczeniem jest fakt, że w drużynie zaszły spore zmiany. Śląsk tylko na początku meczu i po stracie 3 bramki krótko nawiązał walkę.

Skład Śląska: Zajączkowski - Siwik Nowiński Lewandowski (Miąsik) A.Miazgowski (Wilczyński) - M. Grabski (Bajorski) Repski (Fedyna ) Chmura Berkowicz - Niełacny (Herman) Narkiewicz (Moskal)

II drużyna juniorów starszych grała z Lotnikiem Twardogóra, który po 2 kolejkach zanotował 2 zwycięstwa. Śląsk dość szybko objął prowadzenie 2:0 (gole Szurek i Kędzierski) ale goście doprowadzili do wyrównania. Oba zespoły kończyły mecze w niepełnym składzie - Lotnik w 10 a w Śląsku boisko musieli opuścić Szurek (2 żółte) i Wierzgacz.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.