Mecze na szczycie i na dnie. Zapowiedź 34. kolejki
fot.: Ekstraklasa
Już dzisiaj rusza 34. kolejka Ekstraklasy. Szykuje nam się kilka ciekawych, emocjonujących spotkań zarówno w grupie mistrzowskiej, jak i spadkowej. Z tej okazji zapraszamy was na lekturę naszej zapowiedzi tej kolejki.
ŁKS - Wisła Kraków, piątek 3 lipca, godz. 18:00
Na pierwszy ogień pójdzie pewny spadkowicz i zdecydowanie najsłabszy zespół w tym sezonie - ŁKS. Łodzianie podejmą u siebie Wisłę Kraków. Wydaje się, że wynik tego meczu jest z góry przesądzony. ŁKS przegrał ostatnie pięć spotkań - po wznowieniu rozgrywek zdobyli tylko punkt przeciwko Rakowowi. Wisła z kolei jest na fali wznoszącej po skromnych zwycięstwach z Wisłą Płock oraz Górnikiem Zabrze. Krakowianie są na 13. miejscu, nad strefą spadkową, ale z aż ośmiopunktową przewagą nad 14. Arką Gdynia. Nasz typ: zwycięstwo Wisły
Korona - Arka, piątek 3 lipca, godz. 20:30
Drugie piątkowe spotkanie to starcie Korony przedostatniej Korony Kielce z 14. Arką Gdynia. Pozycje w tabeli tych drużyn mogą paradoksalnie zapewnić widzom dużo rozrywki. W piątek wieczorem obejrzymy bezpośrednie starcie o dalszy byt w ekstraklasowej rzeczywistości. Gospodarze zwyciężając mogą zrównać się punktami z zespołem, znajdującym się o oczko wyżej w tabeli, zaś goście w przypadku wygranej oddalą się od rywali i być może nadrobią punkty do miejsca, gwarantującego pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Patrząc na ostatnie wyniki, można wysnuć wniosek, że faworytem spotkania jest Arka Gdynia. Ostatnie pięć meczów gdynian to co prawda po dwie porażki i remisy, jednak w przedostatniej kolejce udało im się zdobyć komplet punktów. Korona jest z kolei w formie podobnej, co ŁKS - od wznowienia rozgrywek przegrali prawie wszystkie mecze. Nasz typ: remis
Raków - Zagłębie, sobota 4 lipca, godz. 15:00
W sobotę granie rozpoczną Raków Częstochowa i Zagłębie Lubin. To kolejny mecz grupy spadkowej, jednak zmierzą się ze sobą zespoły niemal w 100 procentach pewne utrzymania i walczące tak naprawdę o pieniądze w formie kompensaty za wyższe miejsce w lidze. Zagłębie traci do Rakowa jednak aż sześć punktów, a częstochowianie po wznowieniu rozgrywek punktują naprawdę przyzwoicie - aż cztery ostatnie mecze Rakowa to zwycięstwa. Widać, że skoro już są w grupie spadkowej, chcą w niej być po prostu najlepsi. Na razie chyba faktycznie najlepsi są. Każda passa się jednak kiedyś kończy i kto wie, może skorzysta na tym właśnie Zagłębie w sobotę. Do końca rozgrywek zostały cztery mecze, do podniesienia z boiska jest jeszcze 12 punktów. Jest o co grać. Nasz typ: zwycięstwo Rakowa
Lech - Legia, sobota 4 lipca, godz. 17:30
Pozostałe sobotnie spotkania to mecze w grupie mistrzowskiej, i to nie byle gdzie, bo w jej górnej części. Na początek spotkanie na szczycie - lider podejmie zespół z trzeciego miejsca, czyli klasyk polskiej Ekstraklasy - Lech vs Legia. Obie drużyny są w podobnej, niepewnej formie, bowiem zarówno Lech, jak i Legia swoje poprzednie dwa mecze zremisowały. Przed remisami Lech jednak zaliczył trzy komplety punktów, zaś Legia grała nieco w kratkę. Szans na mistrzostwo Legii odebrać już raczej się nie uda, ale walka o miejsca na podium jest wciąż otwarta i bardzo zacięta. Różnice między drużynami są minimalne, więc na wygranej w sobotę bardziej będzie i musi zależeć Lechowi. W obu drużynach brakuje kluczowych piłkarzy (kontuzja Vesovicia i pauza za kartki Gytkjaera), ale też ma ich kto zastąpić. Na logikę należy spodziewać się ciekawego widowiska, jednak w praktyce mecze tych dwóch drużyn to zwykle wyrachowana gra, badanie się nawzajem i nieśmiałe ataki. Nasz typ: remis
Lechia - Cracovia, sobota 4 lipca, godz. 20:00
Piłkarską sobotę zamknie mecz Lechii Gdańsk z Cracovią. W lepszej formie na finiszu rozgrywek jest zdecydowanie Lechia. Poprzednie trzy mecze to zwycięstwa gdańszczan, których nie byłoby, gdyby nie świetna forma strzelecka Zwolińskiego. Kto by pomyślał, że napastnik ten, który przecież wcześniej w Pogoni i później w Śląsku delikatnie mówiąc nie zachwycał. W Lechii zdecydowanie odżył i napędzi stracha rywalowi. Cracovia nie ma podobnej gwiazdy, by odpowiedzieć. Przyzwoicie prezentuje się Wdowiak, ale sam drużyny nie pociągnie. Widać, że w grze Cracovii coś się zacięło. Z pewnością jednak zrobią wszystko, by wygrać, bo wtedy zrównaliby się punktami właśnie z Lechią. Komplet punktów pozwoliłby Cracovii dobić też do czołówki tabeli i zmniejszyć przewagę do miejsc na podium do dosłownie jednego lub kilku punktów. Czy uda im się powstrzymać na wyjeździe rozpędzoną Lechię? Nasz typ: zwycięstwo Lechii
Pogoń - Jagiellonia, niedziela 5 lipca, godz. 15:00
Niedziela w kratkę. Ostatni dzień tygodnia zaczniemy od spotkania dwóch zespołów, grających najbardziej niestabilnie w górnej ósemce - Pogoń podejmie u siebie Jagiellonię. Obie drużyny przegrały 1:2 swoje poprzednie mecze i obie zremisowały bezbramkowo mecze przedostatnie, co prawda z drużynami z czołówki. Czego się spodziewać po tym meczu? Nie mamy pojęcia. Zarówno Jaga, jak i Pogoń grają bezbarwnie i niczym szczególnym się nie wyróżniają. Brakuje też indywidualności. W Jagiellonii różnicę mogą zrobić Puljić lub obiecujący młodzieżowiec Bida. Pogoń musi liczyć na pojedynczy zryw Cibickiego lub kogoś ze środka pola. Nasz typ: remis
Piast - Śląsk, niedziela 5 lipca, godz. 17:30
Ostatni mecz w tygodniu (ale nie w kolejce) odbędzie się w Gliwicach, gdzie miejscowy Piast podejmie Śląsk Wrocław. Zapowiedź tego meczu będziecie mogli przeczytać na naszym portalu już niedługo. Nasz typ: wysoka wygrana Śląska :)
Wisła Płock - Górnik, poniedziałek 6 lipca, godz. 18:00
34. serię gier zakończy poniedziałkowe spotkanie Wisły Płock z Górnikiem Zabrze. Górnik jest wysoko w grupie spadkowej i na pewno miałby ochotę na wskoczenie na najwyższe możliwe, dziewiąte miejsce. Poza skromną przegraną z Wisłą Kraków w poprzedniej kolejce, zabrzanie punktują bardzo dobrze - wcześniejsze trzy spotkania to zwycięstwa i łącznie aż osiem zdobytych goli. Wisła Płock dopiero w poprzedniej kolejce przełamała niemoc i wygrała po raz pierwszy od marca, kiedy to pokonali Arkę 2:1. Przed tym płocczan stać było na wygraną bardzo dawno - w grudniu przeciwko Piastowi. By mieć szansę na punkty muszą liczyć na Dominika Furmana lub Giorgiego Merebaszwilego, choć w poprzedniej kolejce to Sheridan wpisał się na listę strzelców. Był to dopiero drugi gol tego zawodnika. Może czas zdobyć kolejnego? Problemów ze zdobywaniem bramek nie ma z kolei Igor Angulo z Górnika. Czy w Płocku znów ukąsi? Nasz typ: zwycięstwo Górnika
34. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASY
piątek 3 lipca
ŁKS - Wisła Kraków, godz. 18:00
Korona - Arka, godz. 20:30
sobota 4 lipca
Raków - Zagłębie, godz. 15:00
Lech - Legia, godz. 17:30
Lechia - Cracovia, godz. 20:00
niedziela 5 lipca
Pogoń - Jagiellonia, godz. 15:00
Piast - Śląsk, godz 17:30
poniedziałek 6 lipca
Wisła Płock - Górnik, godz. 18:00