MIASTO PRZEJMIE ŚLĄSK!
W czwartek, 19 kwietnia 2007 roku, rozpoczyna się nowa era w historii Śląska Wrocław. Około godziny 17:30 radni miejscy rozpoczęli rozpatrywanie punktu obrad, dotyczącego przejęcia przez gminę klubu. Po przedstawieniu projektu uchwały dotyczącego przejęcia Śląska Wrocław poproszono o opinie poszczególne kluby. Wygłaszanie opinii rozpoczął radny Ignor. - Klub PO długo dyskutował, zastanawiał się, było wiele krytycznych uwag dotyczących przejęcia klubu przez miasto. Jednakże większość ich - uwag krytycznych - zostało rozwianych i klub pozytywnie opiniuje wniosek. – zakończył. Drugi na mównicę wszedł radny Mrozek. - Radni PiS długo dochodzili do porozumienia. Popieramy inicjatywę wsparcia klubu, bo jest to duży prestiż dla miasta Wiec klub opiniuje pozytywnie wniosek. – stwierdził krótko. Natomiast radny z Partii Rafała Dutkiewicza wymienił cały skład Śląska z 1982 roku z meczu z Dynamem Moskwa, wspomniał także stan wojenny gdzie było mnóstwo ZOMO, a cały stadion się bawił i żył. - Chciałbym aby teraz też Śląsk był drużyną na europejskim poziomie. To dużo miasto i należy pokazać się w Europie. Wejście miasto w klub pozwoli zyskać sponsorów, którzy dotychczas bali się zainwestować. Miasto stać na sponsorowanie wielu imprez kulturalnych, stać na filharmonie i teatry to również stać na stadiony i wspomaganie sportu. Wejście miasta to szansa dla młodych ludzi, bo obecnie nie mają w piłce wzorców na miarę zawodników z 1982 roku. Czy jesteśmy gorsi od Poznania gdzie miasto zainwestowało w klub? Dlatego opiniujemy pozytywnie wniosek – zakończył. Wszystkie komisje - statutowa, infrastruktury komunalnej, budżetowa i finansowa poparły inicjatywę, komisja gospodarcza bez opinii, bo nie było żadnego z jej członków. Natomiast Radny Czajkowski (LiD) stwierdził: - O tej inicjatywie mieliśmy informacje szczątkowe, bo prezydent rozmawiał i spotykał się z innymi kołami, a z nami nie. Radny zwracał uwagę, by nie przejeść tych finansów które zainwestuje miasto. Chciałby się dowiedzieć jakie będą działania kontrolne nad wydawaniem pieniędzy przez klub, czy w ogóle będzie istnieć jakiś nadzór nad tym, jednakże będą głosować ZA, bo zainwestowanie w sport spowoduje, że jeśli klub będzie grał w pucharach to młodzi ludzie będą mieć nowych pozytywnych idoli. - Śląsk to 60 lat tradycji, sport likwiduje patologie, młodzi chcą sportu, a my chcemy im dać szanse, wzorzec, aby dążyli do gry w wielkim Śląsk. Z żalem patrzę na Poznań, gdzie obecnie Lech obchodzi 85 lat, miasto organizuje wielką fetę, a u nas kto by oprócz wiernych kibiców wiedział, ze Śląsk obchodzi 60-lecie? Mam nadzieje, że za pięć lat, będziemy mogli uczcić 65-lecie klubu walką o mistrzostwo Polski. Maciek Zielinski mój kolega z ławki tworzył Wielki Śląsk koszykarski, mam nadzieje ze my się teraz przyczynimy do tworzenia Wielkiego Śląska piłkarskiego i żebym mógł tak jak on po mistrzostwie Polski zaśpiewać: "Cała polska w cieniu Śląska" – zakończył pompatycznie. Kolejnym, który zabrał glos był Maciej Zieliński. - Chciałbym podziękować prezydentowi, ze od powstania tego pomysłu udało mu się go doprowadzi aż do głosowania. Radni poprzedniej kadencji odrzucili tą uchwałę, ale zajęli się nią eksperci i dzięki temu mogę dzisiaj być w tej sali i głosować za tym aby miasto weszło w Śląsk. Tutaj razem sprawmy, że dzień dzisiejszy będzie historyczny dla Wrocławia. – apelował były koszykarz. Po nim głos zabrała Barbara Zdrojewska. - Wiele razy wypowiadałam się w kwestii przejęcia klubu przez miasto to i teraz chciałabym odnieść się do kilku spraw, choć duża część moich wątpliwości została już rozwiana, to zostało jeszcze kilka. Czy gmina może wejść w działalność taką, bo wiadomo, że wspieranie sportu jest obowiązkiem, ale nie wiadomo czy może inwestować i utrzymywać sport zawodowy, bo to jest typowo komercyjna działalność. Cieszę się, ze w końcu powstał biznesplan, znany jest statut spółki, który został zgłoszony do sądu. Jeśli mamy EURO to powinniśmy tez mieć wielki klub pod swoja kontrolą. Chciałabym się odnieść to tego porównania z kulturą, (że jak mamy imprezy kulturalne, to stać nas i na sport), że imprezy organizowane przez miasto nie są imprezami komercyjnymi, gdzie trzeba kupić bilet, tylko są to darmowe koncerty jak choćby te na rynku. Poza tym jeśli finansujemy jeden klub to powinniśmy także wspierać inne. Bez sportu wyczynowego można żyć, ale bez kultury już nie można. Sport jest częścią kultury, ale kultura nie jest częścią sportu. Po Barbarze Zdrojewskiej głos zabrał radny z Partii Rafała Dutkiewicza, który stwierdził odnosząc się do wypowiedzi radnego Czajkowskiego z LiD-u, że zawsze jest ryzyko w wydawaniu publicznych pieniędzy. Większość wielkich przedsięwzięć w Europie jest za pieniądze publiczne i prywatne (partnerstwo publiczno - prywatne), wiec my tez musimy zainwestować w klub, aby pozwoliło mu wyjść na prostą. Dlatego też podejmujemy to ryzyko wydawania publicznych pieniędzy. - Chciałbym się odnieść do porównania kultury do sportu pani Zdrojewskiej. To porównanie powinno być inne, bo zarówno jest potrzebne rekreacja jak i kultura i nie można tak stawiać sprawy – stwierdził radny. Więcej chętnych do zabrania głosu nie było, zatem radni przeszli do głosowania, w którym wzięło udział 32 radnych (Robert Pietryszyn – prezes Zagłębia Lubin w tym czasie opuścił salę) i wszyscy poparli uchwałę.
Czy za kilka, kilkanaście lat data 19 kwietnia 2007 roku, będzie wspominana jako punkt zwrotny w historii Śląska Wrocław?
źródło: Delin/www.slaskwroclaw.pl
