Michał Mak: Na treningu jest bardzo duża rywalizacja

Michał Mak: Cieszymy się z ostatniego zwycięstwa i ofensywnego przełamania. To były ważne bramki, które nam dodały pewności. Z Lechią mieliśmy trudny moment, ale podnieśliśmy się i strzeliliśmy gola na 3:2. Mamy nadzieję, że był to przełom w naszej grze. Mamy w zespole bardzo groźnych zawodników, którzy potrafią seryjnie zdobywać bramki i kreować sytuacje. Ten potencjał musimy jednak lepiej wykorzystywać, bo to ma być naszą siłą. W Gliwicach chcemy znów pokazać ofensywny styl


 

Moim celem jest regularna gra w pierwszym składzie, ale cierpliwie czekam na swoje okazje. Na treningu jest bardzo duża rywalizacja i muszę udowadniać trenerowi, że stać mnie na dobrą grę przez 90 minut. Ostatnio wszedłem z ławki, miałem kilkanaście minut na pokazanie się i zrobiłem co w mojej mocy, żeby być bliżej pierwszego składu. Moje ambicje są wyższe, niż tylko wejścia z ławki. W meczu z Piastem nie zagra Sito. Nie wiem, jak trener to poukłada, ale oczywiście liczę na więcej minut.

Piast Gliwice nie jest słabym zespołem, jak można sądzić po ekstraklasowej tabeli. W meczu z Lechem nie wyglądał źle, ale spotkanie nie ułożyło się po myśli naszych najbliższych rywali. Pewne jest, że u siebie będą groźni. Mają indywidualności w swoim zespole i nastawiamy się trudną przeprawę. My jesteśmy mocni jako zespół. Pokazał to ostatni mecz, w którym bramki zdobywali obrońca i pomocnik. Cały czas zgrywamy się i wygląda to coraz lepiej.

źródło: slaskwroclaw.pl

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.