Michał Struzik.

Strzelec dwóch bramek dla Śląska jest osobą dla wielu nieznaną. Oto sylwetka zawodnika. Michał ma 20 lat, gra w ataku, bądź (ostatnio częściej) jako lewy pomocnik. Jest zawodnikiem stylem gry przypominającym nieco Krzyśka Ostrowskiego - szybki dobry technicznie, potrafiący groźnie strzelić. Mankamentem jest fakt że gra niemal wyłącznie lewą nogą. Jeszcze niewiele ponad rok temu Michał grał w zaledwie A klasowej Polonii Jaszowice. Mimo że był juniorem z powodzeniem występował z seniorami. Latem ubiegłego roku trafił do Łan (rezerwy Inkopaxu), drużyny prowadzonej przez znanego trenera Ryszarda Paluszka (ojca Krzysztofa, byłego trenera rezerw i obecnego asystenta trenera Klejdinsta). Michał zadebiutował w tej drużynie w inauguracyjnym meczu okręgówki ze spadkowiczem Strzelinianką. Spotkanie zakończyło się sensacyjnym zwycięstwem drużyny z Łan 6:0 a Struzik strzelając 3 gole usunął w cień zawodnika gości, czarnoskórego Otu, niegdyś testowanego wŚlasku. Po tym meczu trener Kowalski wziął utalentowanego zwodnika do pierwszej drużyny aten już w debiucie strzelił dwa gole. Z czasem, podobnie jak Ostry został przesunięty z ataku na lewą pomoc. Nie przeszkoziło mu to jednak w zdobywaniu bramek. Z 13 golami został najlepszym strzelcem Inkopaxu, a bramka jaką strzelił Chrobremu mogłaby kandydować do miana gola sezonu. Miejmy nadzieję że w tym sezonie również ze skutecznością będzie dobrze

Wkrótcę przedstawię sywetki pozostałych nowych zawodników oraz kadry trenerskiej.

źródło: opracowanie własne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.