Michniewicz: Śląsk grał imponująco

Prezentujemy wypowiedź trenera Jagiellonii po przegranym 0:2 meczu ze Śląskiem. Chciałem pogratulować trenerowi Lenczykowi i jego drużynie świetnego występu, zdominowali nas od pierwszej minuty. W pierwszej połowie mieliśmy sporo szczęścia, bo mogliśmy przegrywać. Tak się nie stało, mieliśmy troszkę szczęście – nieuznana bramka, prawdopodobnie po spalonym. Cieszyliśmy się, że do przerwy jest 0:0. W drugiej połowie dokonaliśmy dwóch zmian, liczyliśmy, że to ożywi naszą grę, bo gorzej już nie można było. Na początku drugiej połowy wydawało się, że jest troszeczkę lepiej. Straciliśmy bramkę. Jest problem, mamy niskich zawodników, a dośrodkowania Sebastiana Mili stwarzają duże zagrożenie. Pierwsza bramka to była też konsekwencja tego, że już całym zespołem próbowaliśmy atakować, chociaż wyglądało to troszeczkę nieporadnie. Nie chciałbym tutaj usprawiedliwiać się tym, że kilku zawodników miało problemy ze zdrowiem. To nie zdrowie tutaj zadecydowało, tylko wyższe umiejętności, wyższa jakość zespołu z Wrocławia. Grali naprawdę imponująco, żaden zespół który przyjechał do Białegostoku nie zdominował nas tak jak Śląsk.. Życzę im jak najlepiej w kolejnych meczach, a my musimy zacząć patrzeć się za siebie, bo liga po następnym spotkaniu z ŁKS-em dobiegnie do półmetka, a my punktów mamy mało. Przed nami na pewno trudne trzy spotkania, musimy zdobyć jak najwięcej punktów, by móc w miarę spokojnie przygotowywać się do kolejnej rundy. Oceniając naszą grę na wyjazdach, musimy wziąć pod uwagę, że pierwsze dwa spotkania rozegramy na w gościach, także przed nami mnóstwo pracy, musimy wspólnie poszukać lepszych rozwiązań, bo to co dzisiaj pokazaliśmy nie wystarczy na to, żeby grać za rok w ekstraklasie.