Międzynarodowy Turniej Errea Cup 2010

W dniach 18-19 grudnia drużyna trampkarzy (rocznik 1997) przebywała na mocno obsadzonym turnieju w Krakowie, gdzie patronatem imprezy była Wisła oraz firma ERREA. Piłkarze trenera Grzegorza Maligrandy zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, zajmując II miejsce w końcowej klasyfikacji.


 

Mecze grupowe:
WKS Śląsk – Wybrzeże Rewalskie Rewal 9:0 (A. Sobczak, M. Garłowski x2, A. Łuczkiewicz x2, Mariusz Idzik x3. J. Berkowicz)
WKS Śląsk – Wisła I Kraków 1:1 (M. Garłowski)
WKS Śląsk – Unia Warszawa 1:1 (Mariusz Idzik)
Ćwierćfinał:
WKS Śląsk – Karda Woj. Śląskiego 3:1 (M. Garłowski x2, Mariusz Idzik)
Półfinał:
WKS Śląsk – Pogoń Szczecin 3:1 (J. Berkowicz, M. Garłowski, Mariusz Idzik)
Finał:
WKS Śląsk – Cracovia 1:1 (Maciej Idzik), karne 2:3 (Mariusz Idzik, M. Garłowski)



Klasyfikacja końcowa:
I – Cracovia
II – WKS Śląsk Wrocław
III – Górnik Zabrze
IV – Pogoń Szczecin
V – MOS i R Jastrzębie
VI – Polonia Bytom
VII – Kadra Woj. Śląskiego
VIII – Unia Warszawa
IX – Wisła I Kraków
X – Legion Radom
XI – Motor Lublin
XII – Sandecja Nowy Sącz
XIII – FC Sparta Brno (Czechy)
XIV – Wisła II Kraków
XV – Karpaty Krosno
XVI – Wybrzeże Rewalskie Rewal

Warto nadmienić, iż nagrodę indywidualną otrzymał Mateusz Zygmunt dla najlepszego bramkarza turnieju, a ekipa WKS-u jako jedyna nie przegrała żadnego meczu z 6-ciu rozegranych(Cracovia, finałowy rywal jedyną porażkę poniosła w grupie z Kadrą Śląskiego ZPN).

Kadra na turniej Errea Cup 2010: M. Zygmunt, M. Guźniczak, A. Sobczak, A. Łuczkiewicz, J. Berkowicz, M. Garłowski, Mariusz Idzik, Maciej Idzik, M. Kubacki, A. Warchoł, P. Wiśniewski, M. Babiec
Trener: Grzegorz Maligranda

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.