Międzynarodowy turniej w Borken

W dniach 4-7.01.2013 drużyna juniorów WKS Śląsk(trener Maligranda) była na turnieju w niemieckim Borken. Wyjazd do Niemiec był owocny nie tylko od strony sportowej, ale także turystycznej. Zawodnicy zwiedzali stadion Schalke oraz bazę treningową klubu Bundesligi i poznali byłą gwiazdę niemieckiej piłki, wicemistrza świata z 1982r., Klausa Fishera. Mieli również możliwość zwiedzania miasta Borken, a także byli gośćmi na kolacji u włodarzy klubu i miejskich oficjeli. Główna część wyjazdu czyli sam turniej dostarczył wszystkim wielu emocji, a zawodnicy swoją postawą pokazali się z jak najlepszej strony zajmując w końcowej rywalizacji 4. miejsce na 16 ekip. Na turnieju wystąpiło wiele ekip z najwyższych lig juniorskich, a w duńskiej drużynie byli zawodnicy, którzy zdobyli mistrzostwo w futsalu swojego kraju. Po bardzo dobrej grze WKS Śląsk wygrał swoją grupę eliminacyjną, a także ćwierćfinał. Niestety w meczu półfinałowym przy stanie 0:0 sędzia nie uznał nam prawidłowej bramki, a pierwszy gol dla rywali padł po strzale samobójczym… Piłkarze WKS byli bardzo chwaleni za swoją grę, a po ostatnim swoim meczu żegnały ich brawa wypełnionej hali.


 

Wyniki grupowe:
KFC UERDINGEN – WKS 0:4 bramki: T.Brodko x2, M.Badel, W.Maciński
WESTFALIA RHYNERN – WKS 1:1 bramka: M.Badel
1.FC BOCHOLT – WKS 0:2 bramki: T.Brodko, M.Badel
Ćwierćfinał:
EINTRACHT RHEINE – WKS 0:1 bramka: M.Badel
Półfinał:
SG BORKEN – WKS 4:0
Mecz o 3 miejsce:
WESTFALIA RHYNERN – WKS 2:0
Finał:
SG BORKEN – SG WATTENSCHEID 09 2:2 karne 4:3

Skład:
M.Swół, K.Paszkowski – M.Badel, M.Szpyra, T.Lisicki, W.Maciński, T.Brodko, M.Schmidt, P.Ziemba, K.Włodarczyk
Trener: Grzegorz Maligranda

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.