Mila: Jestem załamany
O komentarz w sprawie prawdopodobnego zamknięcia stadionu przy ul. Oporowskiej poprosiliśmy kapitana Śląska, Sebastiana Milę. - Jeżeli to się potwierdzi, to powiem krótko – nie rozumiem tego i jestem załamany. To coś niesłychanego. W obliczu walki o puchary skrzydła mamy trochę podcięte. Nie ukrywam, że ta decyzja nie pomoże mi, jako kapitanowi zespołu, w mobilizacji kolegów. Zawsze robili to też kibice, którzy bardzo nam pomagali. Teraz ma ich nie być, to mnie zmartwiło. Ciężko się nam zgodzić z taką decyzją, bo gramy dla publiczności. Pozostaje nam przyjąć ją do wiadomości. Liczyłem na to, że ktoś powie: Jeszcze raz wrzucicie racę, stadion będzie zamknięty. Wcześniej płaciło się 10 tysięcy złotych, a teraz zamyka się stadion.