Mila: Rozmowy ze Śląskiem utknęły w martwym punkcie
Informowaliśmy dzisiaj o prawdopodobnie dużych wymaganiach finansowych Sebastiana Mili od władz klubu względem nowej umowy, niestety wydaje się, że cała sytuacja zaczyna się mocno komplikować. – Na razie rozmowy ze Śląskiem utknęły w martwym punkcie – mówi Mila w rozmowie z dziennikarzem Gazety Wyborczej. Kapitan wrocławian przyznaje w wywiadzie, że po raz ostatni jakiekolwiek negocjacje w sprawie nowego kontraktu prowadzone były miesiąc temu i od tamtej pory nikt z Milowym ze Śląska się nie kontaktował. Deja vu? Dokładnie tak samo sytuację opisywali przed rokiem Piotr Celeban i Jarosław Fojut, którzy koniec końców ze Śląska odeszli za darmo po wygaśnięciu umów. – Nie zamierzam za nikim chodzić i prosić się o nowy kontrakt – uważa Mila, który w tym sezonie w dziesięciu ligowych spotkaniach zdobył cztery bramki i zaliczył aż osiem asyst. Bez jego goli i podań wrocławianie prawdopodobnie sąsiadowaliby w tabeli w tabeli z Ruchem Chorzów i Zagłębiem Lubin. W tym samym wywiadzie kapitan Śląska przyznaje, że zainteresowanie jego pozyskaniem jest spore. – Chętnych, aby mnie zatrudnić, nie brakuje. W grę wchodzi nawet odejście w zimowym okienku transferowym – przyznaje szczerze piłkarz i dodaje: – Do meczu z Legią Śląsk ma priorytet w rozmowach. Nie ukrywam jednak, że w styczniu z każdym usiądę do rozmów – zapowiada kapitan WKS-u. Czekamy więc na aktywne działania klubu, bo chyba żaden z kibiców nie wyobraża sobie Śląska bez jego lidera.
źródło: sport.pl
