Mistrz, mistrz WKS!

Juniorzy WKS Śląsk powoli kończą rozgrywki. Juniorzy starsi (trener Maligranda) zapewnili sobie mistrzostwo klasy terenowej pokonując jak zwykle w efektownym stylu KS Żórawinę 12:0 (4:0). Śląsk po raz drugi z kolei zagrał bez rezerwowych (6 zawodników wzmocniło juniorów młodszych). Od początku uzyskał wyraźną przewagę, ale brakowało szczęścia w krótkim czasie Maciński dwukrotnie strzelił w słupek a chwilę później uderzenie Szpyry wylądowało na poprzeczce. Wreszcie w 20 minucie grający po raz pierwszy wiosną w juniorach starszych Warchoł przymierzył zza pola karnego i Śląsk prowadził. Na kolejne bramki trzeba było czekać blisko następne 20 minut. Najpierw Szpyra wykorzystał błąd bramkarza i z bliska skierował piłkę do siatki, następnie Warchoł a w końcu Badel po solowej akcji zapewnili Śląskowi prowadzenie do przerwy 4:0. W II połowie dominacja Śląska w jeszcze większym stopniu przekładała się na gole. Śląsk często decydował się na strzały z dystansu i do siatki trafiali Włodarczyk, dwukrotnie Warchoł Maciński i Włodarczyk oraz Maciński. W końcówce w ciągu 2 minut 2 gole strzelił Szpyra.


 

Skład Śląska: Swół - Jędra, Wierzbicki, Ziemba, Badel - Warchoł, Szpyra, Maciński, Brodko, Rusiecki - Włodarczyk.

Juniorzy młodsi (trener Koprowski) wygrali w Trzebnicy mecz na szczycie z Polonią 5:1 (4:0). Mecz został rozegrany na bocznym małym boisku, co ułatwiało obronę gospodarzom. Śląsk jednak zagrał w I połowie bardzo dobry mecz. Prowadzenie po podaniu Misia uzyskał Trzepacz. ten sam zawodnik wkrótce trafił ponownie do siatki ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Kolejne w gole strzelił Tryba po podaniach Trzepacza i Misia. Wynik do przerwy ustalił Trzepacz po centrze Puchały. W II połowie Śląsk po kilku zmianach grał słabiej i gospodarze uzyskali przewagę. Po nieporozumieniu w obronie zdobyli honorową bramkę jednak to było wszystko na co było stać Polonię. Śląsk odpowiedział bramką w końcówce Boreckiego. Podopieczni trenera Koprowskiego prawdopodobnie zajmą III miejsce w lidze.

Skład Śląska: Mucha (Guźniczak) – Stanisławek (Moskwa), Wiśniewski, Górny), Mankiewicz – Trzepacz (Perkowski), Puchała (Dusza), Mizera, Schmidt, Miś (Drobczyński) – Tryba (Borecki).

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.