Młode derby dla Zagłębia


Młodzi piłkarze KGHM Zagłębia Lubin zrewanżowali się za porażkę starszych kolegów i zwyciężyli w młodych derbach. Honorowe trafienie dla podopiecznych trenera Łukasza Becelli zaliczył Jakub Więzik. Relacja wkrótce. Pierwsza połowa meczu rozegranego na Dialog Arenie to dominacja gospodarzy. W większości sytuacji szczęście sprzyjało jednak Jakubowi Miszczukowi, strzegącemu bramki WKS-u. Golkipera Śląska ratował w 21 minucie słupek (po strzale Danielewicza) i w 29 minucie poprzeczka (po uderzeniu Rakowskiego), za trzecim razem piłka jednak wpadła do siatki. Po główce Błąda Miszczuk wypluł futbolówkę przed siebie, a Djokić zrobił to, czego wymaga się od napastnika. Wrocławianie w pierwszej części potyczki mieli olbrzymie problemy z przedarciem się pod bramkę rywali, a Ptak był niemalże bezrobotny. Zawodnicy Zagłębia zaprezentowali natomiast spory repertuar rozegrania akcji ofensywnych, bardzo aktywni byli Djokić i Błąd. To nie jedyni ograni piłkarze, którzy tego dnia wystąpili w barwach młodego Zagłębia - w wyjściowym składzie znalazł się również Hanzel, a po przerwie zastąpił go Kapias. Zespół WKS-u przyjechał do Lubina bez wsparcia z pierwszej drużyny, w składzie 14-osobowym, a już w 11 minucie trener Becella musiał zastąpić kontuzjowanego Mazepę rezerwowym.
Po przerwie znów groźnie zaatakował KGHM, jednak to Śląsk okazał się skuteczniejszy. Więzik znalazł się w 52 minucie dobrej sytuacji i jej nie zmarnował. Wrocławianie mogli pójść za ciosem, ale w 65 minucie nie zdołał celnie uderzyć Miazgowski. Po okresie przewagi WKS-u, do roboty wzięli się gospodarze, którzy rozpoczęli huraganowe ataki i zrobiło się gorąco we wrocławskim polu karnym. W 72 minucie walkę o górną piłkę po rzucie rożnym wygrał wprowadzony niedawno na murawę Szuszkiewicz i Miszczuk nie był w stanie zapobiec utraty bramki. Podopieczni trenera Becelli odpowiedzieli uderzeniem z dystansu Straszewskiego, jednak było to wszystko na co tego dnia stać było wrocławian. Lubinianie do ostatniego gwizdka arbitra próbowali natomiast podwyższyć swoje prowadzenie i w 84 minucie osiągnęli swój cel. Arbiter uznał, że Djokić był faulowany w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał Skrzypczak, który celnym uderzeniem ustalił wynik meczu.
KGHM Zagłębie Lubin ME – Śląsk ME 3:1 (1:0)
Djokić 32’, Szuszkiewicz 72’, Skrzypczak 84’ (k) – Więzik 52’
Zagłębie ME: Ptak – Kusowski, Osyra (46’ Skrzypczak) , Bartków, Markowski – Rakowski, Danielewicz (68’ Szuszkiewicz), Hanzel – Błąd (90’ Pisarczuk), Djokić (87’ Rojewski), Bryła.
Śląsk ME: Miszczuk – Bąk, Nowiński, Menzel, Garyga – Mazepa (11’ Straszewski), Michalski, Milczarek, Nowak (84’ Sikorski) – Miazgowski, Więzik.
Żółta kartka: Szuszkiewicz
Sędzia: Sebastian Tarnowski