Młody Śląsk w formie: ŁKS ME – WKS ME 0:1 (0:1)

Podopieczni trenera Łukasza Becelli byli bliscy wywalczenia kompletu punktów już tydzień temu, gdy tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego stracili wyrównującego gola w Zabrzu. Tym razem wrocławianie nie dali już sobie wydrzeć zwycięstwa, a duży wpływ na to miała dobra postawa w bramce Żukowskiego. Decydujący gol padł w 34 minucie meczu, gdy piłka po niefortunnym wybiciu przez bramkarza ŁKS-u trafiła do Alexandre, który nie dotrwał do ostatniej minuty, bo musiał przedwcześnie w 84 minucie opuścić murawę z powodu czerwonej kartki. Łódzkiego bramkarza w czasie meczu sprawdzili także Nowak i kilkukrotnie Staszewski, ale więcej goli dla WKS-u nie padło. W drugiej połowie meczu nieco więcej pracy miał wrocławski golkiper, ale nie dał się zaskoczyć Kicie, Nowakowi, Niewiadomskiemu, Osowskiemu, Kaczmarkowi, Wojtczakowi i Papikjanowi.
Młody ŁKS - Młody Śląsk 0:1 (0:1)
Bramka: Alexandre 34
Śląsk: Żukowski - Dudu, Zieliński, Nowiński, Abramowicz - Skrzypczak (46 Repski), Garyga, Michalski, Alexandre, Nowak (76 Cieślak) - Staszewski (88 Kubiak).
źródło: lkslodz.pl
